Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Historia
Dzieje Biłgoraja

Miasto w czasie wojen drugiej połowy XVII i początku XVIII w.

Lokowany wśród lasów Biłgoraj przez cała pierwszą połowę XVII w. rozwijał się w spokoju. Dochodziły tu jedynie wieści o toczonych przez Rzeczpospolitą wojnach, natomiast nie docierały zagony tatarskie, skutecznie blokowane przez potężną twierdzę zamojską. Dopiero w roku 1648 rozpoczął się kilkudziesięcioletni okres wojen, które nie ominęły i tego miasta, powodując znaczne zniszczenia materialne i ubytki ludności. W jesieni tego roku stojące pod Zamościem wojska kozacko-tatarskie rozesłały liczne zagony aż do Wisły. Jeden z takich oddziałów złupił i spalił klasztor franciszkanów w Puszczy Solskiej. Należy przypuszczać, iż wówczas ucierpiało także miasto. W latach następnych wielokrotnie przeżywało ono szereg alarmów w związku z częstymi wypadami Kozaków do województwa ruskiego i lubelskiego. Ponadto, jak zanotował mieszczanin zamojski Jan Golliusz, Biłgoraj był miejscem częstych ucieczek ludności z Zamościa przed zarazą. Mieszczanie zamojscy, a zwłaszcza przepełniający twierdzę uchodźcy z terenów południowo-wschodnich Rzeczypospolitej, w sierpniu i wrześniu 1652 r. ratunku przed "powietrzem" szukali właśnie w otaczającej Biłgoraj puszczy.

W czasie "potopu" przebywali w Biłgoraju Szwedzi oraz ich sprzymierzeńcy siedmiogrodzcy. Nie wiadomo jednak, jakie skutki pociągnęło to za sobą. W księgach grodzkich nie odnotowano żadnej skargi na zniszczenia czy gwałty uczynione przy tej okazji, co nie oznacza, że ich nie było. Rzadko wówczas wnoszono bowiem do grodów tego typu relacje o wojskach nieprzyjacielskich, gdyż nie miały one praktycznie żadnego znaczenia. Nie było po prostu od kogo domagać się wynagrodzenia strat.

Odmiennie przedstawiała się sprawa z oddziałami własnymi. Dlatego też posiadamy informacje o gwałtach uczynionych w Biłgoraju przez chorągwie wojsk koronnych w maju 1660 roku. Wniesiona 31 maja tego roku protestacja do grodu lubelskiego zawiera szczegółowy opis wydarzeń.

11 maja 1660 r. chorąży Samuel Gorzkowski z chorągwi kozackiej Stefana Stanisława Czarnieckiego, nie bacząc na zakaz wybierania stacji z dóbr szlacheckich, przybył z czeladzią do Biłogoraja, gdzie zażądał żywności i paszy. Władze miasta ofiarowały mu 200 zł z prośbą o opiekę przed innymi oddziałami. Tego samego dnia przeszła przez miasto chorągiew starosty babimojskiego, Krzysztofa Żegockiego, którą także "ukontentowano pewną kwotą". Po wyjściu z Biłgoraja, gdy oddział znajdował się już w odległości kilkunastu kilometrów, Gorzkowski posłał za nim z zaproszeniem do powrotu, z czego maszerujący żołnierze skwapliwie skorzystali. Jednocześnie ściągnięto z Radzięcina regiment pułkownika Niezabitowskiego. Poczynania te wyglądają na zaplanowaną akcję żołnierzy, którzy postanowili zemścić się na biłgorajanach za ich odmienną wiarę. Są to przecież lata szczególnego ataku na różnowierców.

Pobyt wojska w Biłgoraju oraz we wsiach należących do Gorajskich: Sokołówce, Rzeczycach, Teodorówce, Kątach, Starej Wsi, Wólce, Abramowie i Radzięcinie, trwał trzy dni i przyniósł ich mieszkańcom znaczne straty. W tym czasie żołnierze "odbijali zamki, kłódki obuchami potłukli, przechodzących po ulicach ludzi bili, szablami siekali, kaleczyli". Raniono wtedy sześciu mieszczan, tych zaś, którzy kryli się po lasach, usiłowano wywabić stamtąd odpalając puszczę. Przy tej okazji według szacunku Teodory Gorajskiej spłonęło około pięciu tysięcy sosen oraz liczne barcie z pszczołami. Wojsko opuszczając miasto załadowało na wozy złupione sprzęty i cenne przedmioty, wyprowadziło część koni i wołów oraz cały inwentarz żywy folwarku biłgorajskiego. Według załączonego rejestru sami tylko mieszczanie szacowali swoje straty na około 566 zł.

Rónież po "potopie" szwedzkim Biłgoraj często był odwiedzany przez oddziały wojskowe. Znajdował się bowiem na uczęszczanym szlaku z Polski centralnej na tereny południowo-wschodnie. Przechodzący przez miasto żołnierze zachowywali się różnie. Z czasów Jana III Sobieskiego nie posiadamy wprawdzie żadnej skargi, ale pojawiły się one po śmierci tego króla. Przechodzące w latach 1696-1699 oddziały "wojska skonfederowanego", stojąc w Biłgoraju na noclegi i popasy, poczyniły szkód na ogólną sumę 8189 złp.

Dalsze straty przyniósł okres zamieszek i działań wojennych długotrwałej wojny północnej. Biłgoraj w tym czasie był kilkakrotnie odwiedzany przez wojska szwedzkie, rosyjskie oraz saskie. Nakładały one kontrybucje oraz czyniły rekwizycje, co przyczyniło się do ruiny mieszkańców. W podobny zresztą sposób postępowły nie opłacane oddziały koronne, gdyż zamęt wewnętrzny uniemożliwiał normalne ściąganie podatków. Jednakże skargi wnoszono, podobnie jak poprzednio, jedynie na oddziały polskie.

W aktach grodzkich lubelskich z tego okresu zachowały się trzy skargi na szkody "żołnierskie". Pierwsza dotyczy czterech chorągwi, które w lutym 1708 r. przechodziły przez Biłgoraj. Pobyt ich kosztował mieszczan 1400 złp. Żołnierze ponadto uczynili szkód na około 300 złp. Pobili także wielu mieszkańców, a zwłaszcza Żydów. W roku 1712 biłgorajanie skarżyli się na pięć chorągwi wojsk koronnych oraz cztery litewskich, które zimą 1711/1712 r. przechodziły przez miasteczko. Straty poniesione w czasie ich pobytu przez mieszczan biłgorajskich szacowano na około 4750 złp. Sytuacja ta powtórzyła się zimą 1714/1715 r., kiedy to wojska "polskiego i cudzoziemskiego zaciągu" uczyniły szkód na około 4100 złp.

Przemarsze oraz stacjonowanie wojsk obcych i własnych nie sprzyjały rozwojowi miasta, które dzieląc los znacznej liczby polskich osad miejskich, popadało coraz bardziej w ruinę, a jego mieszkańcy ubożeli.

Zakończenie wojny północnej oraz przedsięwzięcia nowych właścicieli przyczyniły się do polepszenia sytuacji biłgorajan. Lata trzydzieste i czterdzieste XVIII w. to okres powolnej odbudowy miasta.

Generalna zmiana w sytuacji politycznej Biłgoraja nastąpiła dopiero w roku 1772, po pierwszym rozbiorze Polski. Miasto zostało zajęte przez Austrię i przez cztery lata znajdowało się pod jej panowaniem. W tym czasie w Biłgoraju stacjonował garnizon wojskowy oraz funkcjonowały władze zaborcze.

W wyniku konwencji warszawskiej z 9 lutego 1776 r. Biłgoraj wraz z sąsiednimi obszarami powrócił do Rzeczypospolitej. Miejsce garnizonu austriackiego zajęły oddziały wojsk koronnych. Miasto żyło ciągle w atmosferze napięcia. Wzmagała je biegnąca w pobliżu granica. W związku z tym, zwłaszcza po rozpoczęciu obrad Sejmu Czteroletniego, ciągle tropiono w Biłgoraju szpiegów.

W tym czasie Biłgoraj, jako garnizon nadgraniczny, znalazł się w zasięgu zainteresowań lubelskiej Komisji Cywilno-Wojskowej. Wiele uwagi poświęcała ona szczególnie zagadnieniom bezpieczeństwa oraz właściwego zaopatrzenia dla oddziałów stacjonujących w mieście. W tym celu w grudniu 1790 r., po licznych skargach na rekwizycje czynione przez garnizon biłgorajski, postanowiono założyć tam magazyn żywności. Większy skład dla oddziałów stojących w Biłgoraju i Zaklikowie zdecydowano się zlokalizować w Kraśniku.

Komisja lubelska załatwiała także różnorodne problemy, z jakimi zwracali się do niej dowódcy garnizonu biłgorajskiego. Sprawnie rozsądzała spory pomiędzy nimi a mieszczanami, co stanowiło poważne novum w ówczesnej rzeczywistości.

Jedną z najważniejszych dziedzin działalności Komisji Cywilno-Wojskowej była rekrutacja wojska. Włość biłgorajska, oszacowana na 500 dymów, miała obowiązek wystawienia pięciu rekrutów. Nie wiemy tylko, czy właściciel, Stanisław Potocki, przekazał ich do dyspozycji władz wojskowych, czy też skorzystał z możliwości złożenia opłaty pieniężnej. Obowiązywała bowiem zasada, że obywatele zamieszkali od 2 mile od granicy mogli opłacać rekrutów pieniędzmi - po 2 złote od dymu.

Burzliwe lata walki o upadającą niepodległość odbiły się głośnym echem w Biłgoraju. Na miasto, jak i cały region, spadł w roku 1792 ciężar wyżywienia licznych wojsk rosyjskich, które weszły tutaj po zwycięstwie konfederacji targowickiej. Już od 31 lipca tegoż roku włość biłgorajska dostarczała żywność i paszę dla koni do magazynu w Kraśniku lub bezpośrednio poszczególnym oddziałom. Brak źródeł uniemożliwia nam wyświetlenie postaw i nastrojów biłgorajan w tym trudnym okresie, zwłaszcza ich stosunku wobec Insurekcji Kościuszkowskiej. Pobyt wojsk carskich, a rychło po tym austriackich, uniemożliwił bowiem czynne zaangażowanie się po stronie powstańców.

Klęska powstania przyspieszyła trzeci rozbiór Polski. W jego rezultacie Biłgoraj wszedł w skład tzw. Galicji Zachodniej, którą otrzymała Austria.

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: