Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Historia
Dzieje Biłgoraja

Rola handlowa miasta

Przy zdecydowanej dominacji sitarstwa nad pozostałymi rodzajami rzemiosła biłgorajskiego oraz niewielkim znaczeniu rolnictwa dość istotną rolę w życiu ekonomicznym miasta odgrywał handel. Zajmowali się nim głównie Żydzi, którzy w XIX stuleciu zawładnęli dogodnymi dla operacji finansowych centralnymi dzielnicami miasta - Rynkiem i ulicą Tarnogrodzką. Znajdująca się w tych rejonach sieć sklepów, kramów, budek itp. zaopatrywała na co dzień mieszkańców miasta w podstawowe artykułu żywnościowe i domowego użytku. Po wybudowaniu w drugiej połowie XIX w. jatek miejskich rzeźnicy sprzedawali w nich mięso i inne wyroby, uiszczając odpowiednią opłatę dzierżawcy tej instytucji. Ponieważ jednak większość mieszczan biłgorajskich posiadała własne, choć zazwyczaj niewielki, gospodarstwa rolne, które dostarczały zasadniczych produktów żywnościowych, handel lokalny ograniczał się głównie do codziennej sprzedaży mięsa i chleba. Dobrze natomiast prosperowały miejscowe browary i piwiarnie, których na przełomie XVIII i XIX w. było w mieście ponad 30. Po rychłym jednak upadku biłgorajskiego piwowarnictwa, do czego przyczyniło się z pewnością przejęcie przez dziedzica, Stanisława Nowakowskiego, praw propinacyjnych, miejsce ich zajęły szynki, których w Biłgoraju było w tym okresie zwykle kilkanaście.

Miasto ujawniało swe prawdziwe oblicze handlowe podczas targów i jarmarków. Targi odbywały się dwa razy w tygodniu i służyły zaopatrzeniu ludności miasta i okolicznych wsi. Natomiast jarmarki wykraczały znacznie poza granice lokalnego rynku jako miejsce szerszej wymiany między Biłgorajem a innymi regionami gospodarczymi. Przynosząc dochody zarówno miejscowym kupcom, jak i gospodarce miejskiej, decydowały o znaczeniu handlowym miasta.

W pierwszych latach XIX w. w Biłgoraju odbywało się rocznie 10 jarmarków. W 1841 r. Stanisław Nowakowski na krótko przed swą śmiercią wystąpił z obszernym memoriałem do władz krajowych o przyznanie miastu prawa do zorganizowania co roku jedenastego, "walnego" jarmarku. Dzięki poparciu Rządu Gubernialnego Lubelskiego projekt ten w dwa lata później zyskał akceptację Komisji Rządowej Spraw Wewnętrznych. Na mocy dekretu Namiestnika Królestwa Polskiego z 29 sierpnia 1843 r. miasto uzyskał ów jedenasty jarmark, który rozpoczynał się 9 września i trwał przez 4 dni.

Już jednak w kilka lat później do głosu doszły przeciwne tendencje i poczynając od roku 1850 władze krajowe zmniejszyły liczbę jarmarków biłgorajskich do 6 w roku. W 1881 r. dwaj kupcy żydowscy z Biłgoraja: Szloma Zychman i Szmul Szimre, poparci przez ławników miejskich: A. Matrasia i J. Krzosa, wystosowali suplikę do gubernatora lubelskiego prosząc o zwiększenie liczby jarmarków z 6 do 24, a więc po dwa w każdym miesiącu, proponując jednocześnie, aby odbywały się one we wtorki. Suplikanci argumentowali, iż większa liczba dorocznych jarmarków pozwoli na lepsze zaopatrzenie miejscowej ludności w produkty. Starania ich pozostały jednak bez echa. W tym czasie miasto posiadało równocześnie prawo do odbywania dwóch targów w tygodniu: we wtorki i piątki. W 1891 r. kilkunastu kupców żydowskich z Berkiem Kleinminzem i Brouchem Ackermanem na czele wystosowali nieoczekiwanie prośbę o zamianę tych dwóch targów na jeden, wybierając dlań termin czwartkowy. W tym dniu bowiem nie odbywały się targi w okolicznych miejscowościach: Tarnogrodzie, Józefowie, Krzeszowie i Szczebrzeszynie. I kupcy biłgorajscy liczyli na zwiększone obroty handlowe. Tym razem rząd gubernialny z charakterystyczną dla biurokracji carskiej zwłoką, bo dopiero w trzy lata później, przychylił się do prośby kupców biłgorajskich. Odtąd aż do końca omawianego okresu dniami targowymi dla Biłgoraja były czwartki.

Wbrew mniemaniom ówczesnych sfer kupieckich rozwój i rozmiary handlu miejskiego nie zależały jedynie od ilości targów i jarmarków przypadających w roku, lecz były związane z jednej strony z ogólnym stanem ekonomiki miejskiej, z drugiej - z koniunkturą krajową. Zachowane dane dotyczące obrotów handlowych na jarmarkach biłgorajskich w latach 1844- 1865 przedstawia tabela 13.
 
Lata Liczba jarmarków w roku Towary przywiezione (w rublach) Towary sprzedane (w rublach)
1844
1845
1846
1847
1848
1849
1850
1851
1852
1853
1854
1855
1856
1857
1858
1859
1860
1861
1862
1865
10
10
11
11
11
11
6
6
6
6
6
6
6
6
6
6
6
6
6
6
2340
5000
10000
11000
11650
10600
9000
8500
6000
-
8630
8000
6500
7000
22400
25000
28500
46950
95000
22000
1230
3000
8000
9000
10000
9060
8060
7800
4080
-
8470
6500
5000
6000
19600
20000
22800
37600
68500
18000
Tabela 13.

Przydanie Biłgorajowi jedenastego jarmarku podwoiło zrazu obroty handlowe miasta, natomiast redukcja liczby jarmarków do sześciu wpłynęła na ich, niewielkie zresztą, zmniejszenie w latach 1850- 1857. W 1862, rekordowym dla handlu biłgorajskiego roku, przywieziono na jarmarki towary o wartości 95 tys. rubli, a sprzedano za sumę 68500 rubli. Wiarygodność tych imponujących sum, przewyższających wielokrotnie obroty sprzed lat kilku, potwierdza pośrednio równie znaczny wzrost obrotów handlowych, jaki wystąpił w innych miastach Lubelszczyzny. W tym najbardziej pomyślnym dla handlu tego regionu okresie Biłgoraj pod względem obrotów handlowych zajmował w guberni lubelskiej przodującą pozycję, plasując się na czwartym miejscu - po Łęcznej, Opolu i Lublinie, a przed Kazimierzem i Siedlcami.

Co było przedmiotem wymiany handlowej na jarmarkach i targach biłgorajskich, podaje Opis statystyczny... miasta z 1860 r. Dowożono więc na nie "[...] z okolicznych miast i wsi wszelkie ziemiopłody i produkta krajowe, jako to: zboże wszelkiego rodzaju, paszę, bydło rogate, konie, nierogaciznę, owce ordynaryjne i niepoprawnej rasy, artykuły żywności, owoce, jarzyny i ogrodowizny, siatki i narzędzia rolnicze i gospodarskie, przędziwo oraz płótno ordynaryjne, lniane, konopne, zgrzebne, sukno na odzież włościańską, obuwie i tym podobne przedmiota. [...] przedmiot handlu stanowi głównie zboże, artykuły żywności, nabiał i inwentarz, za którym nabywcy z okolicznych guberni tu przybywają".

W świetle tej szczegółowej i wiarygodnej relacji źródłowej rysuje się wyraźnie rola handlowa miasta w latach poprzedzających wybuch powstania styczniowego. Był wówczas Biłgoraj nie tylko ośrodkiem wymiany lokalnej dla terenów południowej Lubelszczyzny, lecz także jednym z centrów handlowych o ogólnokrajowym znaczeniu. Na jarmarkach biłgorajskich kupcy z okolicznych guberni kupowali bowiem w znacznych ilościach ziemiopłody i inwentarz pochodzący z dóbr Ordynacji Zamojskiej oraz z innych posiadłości ziemskich. Dobre perspektywy rozwojowe miał zwłaszcza handel zbożem, które mogło być spławiane z niezbyt oddalonego od Biłgoraja portu zbożowego w Krzeszowie. Nie bez racji więc autor wspomnianego już Opisu stwierdzał: "W ogóle znaczenie miasta pod względem handlu jest dość znikome".

Na rozwój handlu biłgorajskiego - o czym wcześniej już wspominano - ożywiająco wpływali także sitarze. Według bowiem kilkakrotnie już cytowanego Opisu... "w sitarzach coraz więcej wzbudza się duch spekulacyjny i zamiłowanie handlu, obecnie bowiem niektórzy z nich oprócz sit wyprowadzają jeszcze do Rosji drobną kramarszczyznę krajową, a stamtąd przy powrocie sprowadzają tu włosy końskie, ryby suszone, wyzinę, mydło, świece, kożuchy i konie robocze".

Z tabeli 13 wynika jednak, iż ów wzrost obrotów handlowych trwał krótko, jedynie do 1862 r. W trzy lata później, w roku 1865, na jarmarki i targi biłgorajskie przywieziono i sprzedano towary za sumę trzykrotnie mniejszą niż w 1862 r. Było to zapowiedzią upadku roli handlowej miasta. Być może, że ten niekorzystny dla miasta proces zapoczątkowało powstanie styczniowe, zasadnicze jednak przyczyny tkwiły w niedogodnym dla wymiany handlowej położeniu i utrudnieniach komunikacyjnych Biłgoraja, rzuconego na południowy kraniec guberni lubelskiej. Już w roku 1860 autor Opisu... dalszy rozwój handlu zbożowego uzależnił od zbudowania szosy między Biłgorajem a Krzeszowem. Piaszczysty trakt łączący te miejscowości był bowiem bardzo uciążliwy dla transportu zboża. Nie uczyniono jednak tego i w dwadzieścia kilka lat później "Gazeta Lubelska", sygnalizująca dobre zbiory zboża w powiecie biłgorajskim, dodawała: "Ziemianie są jednak zaniepokojeni stagnacją w handlu, gdyż wywóz produktów rolnych utrudniają: zły stan środków komunikacji i brak miejscowych kupców zbożowych, ponadto nawet małomiasteczkowi kupcy biłgorajscy nie chcą zajmować się handlem zbożem". W 1883 r., a więc jeszcze kilka lat wcześniej, ten sam organ prasowy, donosząc o zastoju w handlu biłgorajskim, wyjaśniał: "Motywuje się taki stan rzeczy tym, że położenie Biłgoraja zupełnie nie sprzyja handlowi, gdyż jest on miastem powiatowym najdalej położonym od Lublina i od kolei nadwiślańskiej, przy czym pozbawiony wszelkiej wygodnej komunikacji tak z miastem gubernialnym, jak też i z powiatowymi. Nie może w związku z tym rozwinąć się handel do tego stopnia, żeby był w stanie dać Biłgorajowi nazwę miasta handlowego. Towary dostają się tylko za pomocą fur żydowskich, z tego powodu transport kosztuje drożej jak koleją i wodą". Tę niekorzystną sytuację Biłgoraja jeszcze dosadniej określiła w 1911 r. "Ziemia Lubelska", nazywając go "miastem najbardziej upośledzonym pod względem komunikacji w Królestwie".

Zdecydowało to w sposób istotny o upadku w drugiej połowie XIX w. ponadregionalnych funkcji handlowych Biłgoraja. Położony z dala od linii kolejowej i pozbawiony dobrych dróg, nie wytrzymał konkurencji innych miast i po krótkim okresie prosperity, przypadającym na lata przed powstaniem styczniowym, został zepchnięty na długie lata do podrzędnej roli ośrodka lokalnej, małomiasteczkowej wymiany handlowej.

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: