Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Historia
Dzieje Biłgoraja

Układ przestrzenny miasta

G r a n i c e. Lokacja Biłgoraja na krawędzi Puszczy Solskiej zintensyfikowała w ciągu XVII i XVIII w. osadnictwo w najbliższej okolicy. Organizację nowych wsi podejmowano zarówno na terenach sąsiadujących z miastem klucza dóbr Ordynacji Zamojskiej, jak i w obrębie włości biłgorajskiej. Przed rokiem 1686 osadzono tutaj wsie: Dyle, Kajetanówka, Ignatówka, zaś w wieku XVIII, po wycięciu puszczy, powstały: Dobra Wola, Cecynopol i Rapy. W połowie XVIII w., po osuszeniu podmokłych terenów nad Łabą, na północ od miasta powstała wieś Bojary, na południe zaś folwark Różnówka. Osady te obok wsi ordynackich tworzyły rynek lokalny Biłgoraja.

Z rozważań powyższych mogłoby wynikać, że Biłgoraj przynajmniej do połowy XVIII w. nie miał ściśle wytyczonych granic. Tak jednak nie było. W roku 1599 doszło przecież do dokładnego rozgraniczenia Biłgoraja od wsi ordynackich: Soli i Dąbrowicy. Granice miasta oznaczono wówczas na tym odcinku kopcami, podobnie jaki i od strony południowej, gdzie pola miejskie przytykały do terenów klucza księżpolskiego. Trudna do wytyczenia była granica na odcinku wschodnim, gdyż biegła przez puszczę. W wieku XVII mnożyły się skargi właścicieli Biłgoraja na gwałty czynione od tej strony przez poddanych ordynackich z Łukowej, Zwierzyńca i Szczebrzeszyna. W latach 1636-1646 wielokrotnie zjeżdżały tutaj sądy podkomorskie województwa lubelskiego i ziemi chełmskiej, aby rozgraniczyć dobra ordynackie od włości biłgorajskiej. W następstwie wyroku Trybunału Koronnego z 1643 r. Jan II Zamoyski postanowił wykupić sporne działy lasu, co też doszło do skutku w latach następnych. Jednakże, jak wynika ze źródeł ordynackich, jeszcze w połowie XVII w. dochodziło na granicach do nieporozumień oraz bicia poddanych, co przemawia za wnioskiem, iż granica włości biłgorajskich z Ordynacją Zamojską nie została dokładnie wyznaczona. Nie było to zresztą łatwe, gdyż biegła ona lasem. Dopiero rozwój osadnictwa wiejskiego oraz wycięcie części puszczy wpłynęły na ustabilizowanie sytuacji i złagodziły konflikty.

Spory graniczne pomiędzy Ordynacją Zamojską a włością biłgorajską nasiliły się pod koniec XVII w. Miała wówczas miejsce swoista blokada Biłgoraja przez Ordynację. Jak wynika z listu Stanisława Szczuki do Anny Zamoyskiej, wdowy po IV ordynacie - Marcinie, doszło wówczas do naruszenia granic, "krzywd różnych i zakazania targów w Biłgoraju". Szczuka odpowiedział bardzo mocno, że "nie po to Rzeczypospolita pozwoliła Ją [tzn. Ordynację], żeby dobra szlacheckie przez nią niknąć miały", przypominając zarazem o ciągłych protestach szlachty przeciwko istnieniu Ordynacji. Nieporozumienia najprawdopodobniej szybko załagodzono, gdyż w następnych latach właściciel Biłgoraja ściśle współpracował z Zamoyską, będąc jednym z opiekunów jej małoletnich synów.

W wieku XVIII z kolei granice włości biłgorajskiej były naruszane od północy. Sukcesorowie Bogumiły Gorajskiej, która w roku 1665 otrzymała włość radzięcką - Franciszka i Józef Butlerowie, w od 1773 r. zięciowie Józefa: Jan Wisłocki, mąż Anny, oraz Kazimierz Opaliński, mąż Antoniny - ciągle gwałcili ugody graniczne, wycinając przede wszystkim należące do Biłgoraja lasy. Doszło wówczas do kilku zjazdów sądowych mających na celu ostateczne ustalenie granicy. Odbyły się one w latach 1785, 1787, 1790, 1791. Ferowane wyroki nie zadowalały stron, gdyż spory trwały nawet po zajęciu tych terenów przez Austrię w wyniku III rozbioru.

Z a b u d o w a. Zabudowa Biłgoraja, podobnie jak i jego układ przestrzenny, kształtowały się w omawianym okresie według zasad ustalonych po lokacji. Wprawdzie nie dysponujemy materiałem, który pozwoliłby uchwycić poszczególne fazy jej rozwoju, jednakże zachowany inwentarz z roku 1802 wraz z planem miasta sporządzonym w 1849 r. pozwalają uchwycić i zidentyfikować sieć uliczną oraz główne elementy układu przestrzennego.

W planie miasta można wyróżnić kilka części: 1. Właściwe centrum, wydłużone ku południowi, wraz z Rynkiem oraz wychodzącymi zeń ulicami, 2. Jurydykę plebańską, 3. Przedmieście Tarnogrodzkie, 4. Przedmieście Lubelskie, 5. Przedmieście Zamojskie. Była to więc cała aglomeracja miejska, która nie powstała jednorazowo, lecz narasta w ciągu dwustu lat rozwoju.

Centrum miasta stanowił Rynek, będący ośrodkiem całego życia miejskiego, Na Rynku stał Ratusz, zapewne drewniany, o którym pierwszą wzmiankę znamy z ordynacji Zbigniewa Gorajskiego wydany w roku 1634. Był on siedzibą władz miejskich, wokół niego przy ścianach skupiały się budy, kramy i stragany, w których na czas targów i jarmarków wykładali swoje towary kupcy i kramarze. W pobliżu Ratusza mieściła się również waga miejska.

Rynek biłgorajski oraz wychodzące ulice zachowały się w układzie wytyczonym w czasie osadzania miasta. W wiekach XVII i XVIII rolę głównej arterii pełniła ulica Tarnogrodzka. Pełny spis ulic zawiera dopiero "Zebranie ludzi parafialnych w okolicy miasteczka Biłgoraja [...] z 1778 r.". Wymieniono tam poza wspomnianą powyżej, ulice: Szewską, Morową, Nadstawną, Cerkiewną, Rynkową Zatylną oraz Radzięcką, która wychodząc z północno- zachodniego narożnika Rynku, za umocnieniami obronnymi przechodziła w drogę prowadzącą do Radzięcina.

Obok terenów podległych jurysdykcji miejskiej w obrębie Biłgoraja możemy wyróżnić trzy kompleksy zwartej zabudowy od tej jurysdykcji niezależne. Były to okolice bożnicy żydowskiej, cerkwi unickiej oraz kościoła katolickiego. Usytuowanie obiektów sakralnych na planie miasta jest bardzo interesujące. Zlokalizowano je bowiem w ten sposób, że każdy związany był z traktem wylotowym. I tak obiekty żydowskie usytuowano przy bramie Lubelskiej, unickie- przy bramie Tarnogrodzkiej, zaś kompleks zabudowań parafii katolickiej obejmował obszar miasta przy bramie Zamojskiej oraz niektóre tereny na przedmieściu za tą bramą.

Stosunkowo najwięcej źródeł zachowało się do tego ostatniego. Pozwalają one śledzić proces rozwoju zabudowań parafialnych w wieku XVIII, kiedy to kompleks ten nazywano "gruntem plebańskim" lub wręcz "jurydyką". Obok samego kościoła znajdowały się tam budynki parafii (plebania, dom wikariusza, szpital ubogich, organistówka wraz ze szkołą parafialną) oraz 13 zabudowań poddanych proboszcza, z tego pięć na Przedmieściu Zamojskim.

Położony na wzniesieniu Biłgoraj posiadał naturalne walory obronne. W XVII i XVIII w. wykorzystywano je dla umocnienia miasta, budując wokół niego parkany, baszty oraz bramy, których było trzy: Lubelska, Tarnogrodzka i Zamojska. W ordynacji z 1634 r. Z.Gorajski przykazał, aby "parkany około miasta porządnie obwiedzione i przykryte, także i bramy z porządnym zawarciem były". Oznacza to, że stan umocnień obronnych nie był zadowalający i w związku z tym właściciel pozwolił mieszczanom korzystać z własnych lasów w celu naprawy uszkodzeń. O podobnym poleceniu czytamy w transumpcie tej ordynacji wydanym w roku 1665 przez W.Reja. Osiemnastowieczne wizytacje parafii biłgorajskiej wielokrotnie wspominają o parkanach, basztach i bramach miejskich, co świadczyłoby, że po klęskach wojen drugiej połowy XVII . i początków XVIII zastały one odbudowane.

Istnienie umocnień obronnych ograniczało rozwój terytorialny miasta. Stąd też mogło się rozwijać nadal poprzez zabudowę i zaludnianie przedmieść. Proces ten obserwujemy zwłaszcza w drugiej połowie XVIII w. Według inwentarza z roku 1802 najwięcej domów - 39 - było zlokalizowanych na Przedmieściu Zamojskim, 35 znajdowało się na Tarnogrodzkim oraz 24 na Lubelskim. Stosunkowo mniejsza liczba domów na Przedmieściu Lubelskim wynikała z ukształtowania terenu: bliskość podmokłych obszarów nadrzecznych ograniczała miejsce pod budownictwo.

Zabudowa Biłgoraja była wyłącznie jednokondygnacyjna. Jedyne obiekty, jakie wyrastały ponad poziom parterowych domów w XVIII w., to drewniana cerkiew unicka w pobliżu bramy Tarnogrodzkiej oraz drewniany (do połowy tego stulecia, a następnie murowany) kościół parafialny.

Materiałem budowlanym było wyłącznie drewno, łatwo dostępne wobec znacznych połaci leśnych w najbliższej okolicy. Ordynacje właścicieli z XVII w. wspominają o prawie mieszczan biłgorajskich do wolnego wyrębu w puszczy z przeznaczeniem na budulec. Władysław Rej oznaczał nawet liczbę drzew przeznaczonych na budowę domu: "Na postawienie domów w rynku drzewa sześćdziesiąt, a w ulicy trzydzieści mieszczanowi chcącemu się budować pozwalamy...". Wspomniał on również, iż budowa musi odbywać się za wiedzą i pozwoleniem władz miejskich, przywiązywały one bowiem dużą wagę do spraw zabudowy miasta.

Drewniane domy kryto najczęściej gontem lub dranicami, a niekiedy także słomą. Ściany bielono wapnem oraz tynkowano, co nadawało zabudowie miasta specyficznego wyglądu.

O typie osiemnastowiecznej zabudowy mieszkalnej w Biłgoraju może świadczyć zachowana do dzisiaj zagroda sitarska, zbudowana w początkach XIX w. Jest ona przykładem domu stojącego bokiem do ulicy na szerokiej działce. Posiada sień, do której jest wejście z ulicy oraz drugie od podwórza. W sieni znajduje się komin, pozostałe urządzenia ogniowe - w rogu kuchni. Sień dzieli dom na dwie części: mieszkalną, w skład której wchodzi kuchnia i alkierz, oraz rzemieślniczą, w której znajduje się pomieszczenie warsztatowe z podwójnym oknem od ulicy oraz magazyn. Powszechność tego typu domów w zabudowie Biłgoraja odnotowują dziewiętnastowieczne opisy miasta.

Wspomniana zagroda sitarska reprezentuje jeden typ domu rzemieślniczego. Inny opisuje A.Miłobędzki, lecz jest to także dom uliczny. Nic nie wiemy natomiast o układzie domów rynkowych. Można tylko przypuszczać, że były one ustawione szczytem do placu rynkowego oraz miały podcienie wsparte na trzech lub pięciu słupach. Większość z nich zapewne reprezentowała wielotraktowy typ wjezdny z bramą i przejazdową sienią, prowadzącą na zaplecze budynku, gdzie znajdowały się budynki pomocnicze oraz gospodarcze.

R u c h   b u d o w l a n y. P o ż a r y. W ciągu dwu pierwszych stuleci miejskiego bytu był Biłgoraj widownią ożywionej działalności budowlanej. Fakt ten wiąże się z ogólnym rozwojem gospodarczym miasta, widocznym szczególnie do połowy XVII oraz w drugiej połowie XVIII w., jak i z koniecznością stałej rekonstrukcji zabudowy niszczonej częstymi pożarami. Drewniane budynki były szczególnie podatne na tego typu klęski żywiołowe, stąd też po większych pożarach miasto musiało się odbudowywać niemal od podstaw.

Pierwsze informacje o pożarach Biłgoraja pochodzą dopiero z połowy XVII w. W ordynacji Władysława Reja z 1665 r. czytamy, że w czasie wojen "przez wtargnienie nieprzyjaciela koronnego [...] i popalenie miasta" zmniejszyła się liczba jego mieszkańców. W innym miejscu tego dokumentu czytamy, że "siła domów i placów dla popalenia opustoszała", co zdaje się oznaczać, iż wojska nieprzyjacielskie paliły Biłgoraj kilkakrotnie. Mogli to być Kozacy i Tatarzy w roku 1648, kiedy to został spalony klasztor franciszkanów w Puszczy Solskiej, bądź też Szwedzi lub Węgrzy w czasie "potopu". Kilkakrotnie palił się Biłgoraj w czasach wojny północnej. Podczas jednego z tych pożarów spłonęły przywileje cechu sitarskiego, jak wspomina o tym statut wydany w roku 1720.

Dzięki opiece właścicieli oraz zapobiegliwości mieszkańców miasto szybki odbudowywało się po tych klęskach. Tempo odbudowy zależało oczywiście od stanu zamożności mieszczan, jak i ogólnych warunków rozwoju gospodarczego. Te zaś były szczególnie pomyślne w trzydziestych i czterdziestych latach XVIII w. właśnie w tym czasie rozpoczęto prace przy budowie gmachu kościoła parafialnego. Pieniądze na ten cel zbierano od roku 1732, do budowy prezbiterium i zakrystii przystąpiono w roku 1755. W ciągu następnego dziesięciolecia wzniesiono jednonawową budowlę w stylu późnobarokowym. W latach 1773-1785 kontynuowano prace, przy czym wzmocniono fundamenty, wzniesiono murowaną dzwonnicę oraz przykryto kościół nowym dachem gontowym. Nie wiemy, ile razy w tym czasie miasto było nękane przez pożary. Znamy bowiem jedynie wzmiankę o pożarze z roku 1748. Porównanie zaś z okresem lat 1788-1794, dla których dysponujemy licznymi źródłami, wskazuje, że większy pożar wybuchał w Biłgoraju przeciętnie co dwa lata.

Jeden z nich miał miejsce w lipcu 1788 r. Strawił on znaczną część miasta wraz z zabudowaniami jurydyki plebańskiej. W związku z tym Stanisław Potocki wydał 25 lipca specjalną notę w sprawie odbudowy pogorzeliska oraz zapobiegania klęskom w przyszłości. Przyniosła ona jednak niewielki skutki, gdyż w dwa lata później w aktach lubelskiej Komisji Cywilno- Wojskowej czytamy o "przypadkowym ogniu w dobrach miasteczka Biłgoraja". Tym razem był on może "zasługą" stacjonujących w Biłgoraju żołnierzy z chorągwi porucznika Czarneckiego. Kolejne pożary miały miejsce w latach 1791 i 1793, przy czym miasto uzyskało ulgi podatkowe, co świadczyłoby o dużych rozmiarach strat. Częste pożary dynamizowały ruch budowlany, spowodowały zarazem, iż żaden z osiemnastowiecznych domów mieszkalnych nie dotrwał do naszych czasów. Skutki klęsk żywiołowych likwidowano stosunkowo szybko. Inwentarz z roku 1802 wymienia na terenach miejskich zaledwie kilka pustych placów. Dobrze to świadczy o zamożności biłgorajan, którzy na miejscu spalonych szybko stawiali nowe domy.

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: