Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Historia
Właściciele Biłgoraja

Stanisław Antoni Szczuka

Zwiedzając Muzeum Pałac w Wilanowie można zobaczyć obraz olejny namalowany w latach 1735-1740 przez nieznanego polskiego malarza, a przedstawiający postać Stanisława Antoniego Szczukę, kolejnego właściciela miasta Biłgoraja.

Teofila, córka Zbigniewa Gorajskiego pomimo trzech związków małżeńskich nie miała potomstwa i po namowach Eustachego Grothusa, kardynała Michała Radziejowskiego oraz wojewody ruskiego Marka Matczyńskiego zgodziła się sprzedać w dniu 22 sierpnia 1693 r. w Warszawie za sumę 200 tys. złotych polskich Stanisławowi Antoniemu Szczuce miasto Biłgoraj oraz wsie: Gromadę, Branew i Chrzanów.

Szczukowie herbu Grabie, drobna szlachta mazowiecka, osiedlili się w ziemi wiskiej przed 1425 rokiem. W drugiej połowie XV w. rodzina rozdzieliła się na trzy gałęzie rodu Szczuków: osiadłą na Rusi, Mazowszu i na Litwie. Nowy właściciel Biłgoraja Stanisław Antoni Szczuka pochodził z litewskiej , zamożnej gałęzi rodu Szczuków, co najmniej od trzech pokoleń osiadłej na Litwie. Jego ojciec Stanisław, żonaty z Zofią Szpilewską Neronowiczówną, został wzięty do niewoli moskiewskiej razem z Dominikiem Pacem i tam zmarł w 1655 lub 1656 roku. Pozostawił po sobie dwóch synów: Gracjana i Stanisława Antoniego oraz córkę Annę.

Data i miejsce urodzin Stanisława Antoniego Szczuki nie są dokładnie znane. On sam twierdził, że urodził się w roku 1654. Wczesną młodość spędził w Wilnie w domu Hieronima Kryspina - Kirszenszteina, podskarbiego litewskiego.

W latach 1671 - 1672 przebywał wspólnie z młodym podskarbim w Krakowie pobierając nauki. Opat paradyski Kazimierz Jan Szczuka protegował go u profesorów Akademii Krakowskiej, księdza Marcina Winklera, profesora wymowy, oraz księdza Stanisława Bieżanowskiego, profesora poetyki.

Stanisław Antoni spędził następnie siedemnaście miesięcy w Trybunale Lubelskim, gdzie uczył się praw koronnych. Wiele lat później opozycja zarzucała mu zbyt dobre wykształcenie - to, że "rozum nauka skaziła", i obłudnie ubolewała, że "to znaczna strata mądrego księdza opata, co mu łożył na nauki".

W roku 1675, dzięki protekcji opata Szczuki, Stanisław Antoni otrzymał stanowisko sekretarza królewskiego, a w 1684 r. został regentem kancelarii koronnej - początkowo mniejszej, potem większej.

Był także rotmistrzem chorągwi husarskiej i brał udział w kampanii wiedeńskiej w roku 1683.

W roku 1679 w Malborku Stanisław Szczuka jako sekretarz i gorliwy zwolennik Jana III Sobieskiego wystąpił zdecydowanie na sejmiku generalnym pruskim w obronie króla, silnie akcentując, iż na sejmie grodzieńskim wiele mówiono o tym, czy ma być wojna czy pokój, ale cóż konkretnego zrobiono w sprawach obrony kraju ? Warto w tym miejscu przytoczyć fragment tej mowy obrazujący jego zdolności oratorskie:

" W tych wszystkich jednak zawodach ( tj. mowach ) - wołał Szczuka w Malborku - post pulcherrima verba ( po najpiękniejszych słowach ) nie stało wątku, po łacinie mówiąc nervus rerum defecit ( brakło rzeczy najważniejszej ), unicum ( jedyny ) tedy urgentium protunc malorum remedium ( środek na dokuczliwe zła ) było włożyć to na ramiona JKMości, czego universale consilium ( powszechna rada ) całego sejmu dźwignąć nie mogło, spuścić na głowę jego indigestam belli vel pacis materiam ( nie uporządkowaną materię wojny lub pokoju ), złożyć in sinum attritas sortes ( na łono niepewne losy ) ojczyzny, oddać pod ster JKMości dwuletniego żeglowania mersam iam puppe carinam ( zanurzony już rufą okręt ), niby czyniąc do osoby jego pańskiej apostrofę, gdzie rady i rozumu nie staje ..."

O wielkich zasługach Stanisława Szczuki dla rodziny królewskiej świadczy list adresowany do niego królowej Marii Kazimiery Sobieskiej "Marysieńki", która w Warszawie w dniu 31 grudnia 1687 r. pisała, iż wie "jak nieustającą chęcią w publicznych obradach nam swój świadczyłeś afekt".

Mając 34 lata w roku 1688 został referendarzem koronnym. Związany z królem Janem III Sobieskim, dzięki swej inteligencji, znakomitej wymowie i znajomości praw koronnych, z czasem wysunął się na czoło partii dworskiej - stał się prawą ręką Sobieskiego. Był rzecznikiem dynastycznego programu Sobieskich, mającego na celu zapewnienie korony królewiczowi Jakubowi. Pełnił również funkcje dyplomatyczne - posłował do Królewca i Moskwy, prowadził też rozmowy w sprawie małżeństwa córki Sobieskiego z elektorem bawarskim. Spod jego ręki wychodziły koncepty najważniejszych dokumentów państwowych, był przede wszystkim zaufanym doradcą króla.

Wieczorem 17 czerwca 1696 roku Jan III Sobieski zmarł w Wilanowie w obecności wielu senatorów w tym i Stanisława Antoniego Sztuki. Ludzie tłumnie cisnęli się do trumny wystawionej na widok publiczny w zamku warszawskim, jak gdyby zdając sobie sprawę, że oto żegnają ostatniego wybitnego króla Polski.

Maria Kazimiera w miesiąc po doznanej stracie wypowiada swą żałość i skargę w liście do referendarza Szczuki takimi słowami: " Los uczynił mnie nieszczęśliwą zabierając mi go ( Jan III ). Nie ma już bez niego żadnej dla mnie przyjemności w życiu. Wszak szczęście moje polegało bardziej na radowaniu się jego osobą aniżeli jego koroną. Odłożyłby ją dawno, jak pan wie, gdyby chciał mnie zawierzyć, ażeby dbać o swoje zdrowie, co stanowiło całą treść mojego życia. Ale cóż, Bóg mi go dał, a teraz zabrał. Należy całować dłoń, która nas karze, i poddać się do końca dni swoich pokucie, na którą jestem skazana. (...) Jest rzeczą wielce bolesną dla nas, lecz wcale nie chwalebną dla narodu ( polskiego ), widzieć tak wielką niewdzięczność wobec pamięci króla, który okrył go chwałą, o czym wie cały świat, a żona jego i dzieci są teraz traktowane, jakby były dziećmi Żyda lub złodzieja. Byliśmy dobroczyńcami wszystkich, a obecnie nie znajdujemy żadnego przyjaciela. A przecież poznaje się ich w potrzebie. Oto, panie, cała skarga, jaką może wypowiedzieć biedna wdowa ze swymi sierotami, o której mniema się, że może tylko opłakiwać swą stratę".

Stanisław Antoni Szczuka był również aktywny na forum działalności parlamentarnej, należał do grupy "wiecznych" posłów. Wielokrotnie reprezentował na sejmie ziemię wiską, był także posłem lubelskim i podolskim. Kilkakrotnie został marszałkiem sejmu - w latach: 1688, 1689, 1690 i 1699. Współcześni zgodnie podkreślali jego talent krasomówczy.

W 1690 roku jako Marszałek Sejmu Rzeczypospolitej posłował do Królewca, gdzie stany księstwa pruskiego wykonywały hołd nowemu panu elektorowi brandeburgskiemu i poprzysięgały wierność Rzeczypospolitej. Albowiem według traktatu oliwskiego dynastia panująca w Prusach uwalniała się od lennych stosunków względem Rzeczypospolitej, nie zaś ziemia. Ziemia zostawała nadal własnością polską - częścią integralną jej całości, lecz w Oliwie w roku 1660 została oddana w dożywotnie i niepodległe władanie rodzinie brandeburgskiej, póki ona nie wygaśnie w pokoleniu męskim. Po wygaśnięciu tej rodziny, ziemia ta miała wrócić do Polski, jako od niej oderwana część. Dlatego kiedy nowy elektor wstępował na księstwo pruskie, hołdowi stanów pruskich towarzyszyli posłowie Rzeczypospolitej. Taki porządek ustanowiło prawo oliwskie, ale tylko raz podczas poselstwa właśnie Stanisława Antoniego Szczuki prawo to stało się rzeczywistością, nie tylko pozorem. Wtedy to obejmował uroczyste rządy księstwa pruskiego, syn tzw. wielkiego elektora, który zawarł traktat oliwski z Polską. Syn ten ogłosił się później królem pruskim, a Rzeczypospolitej pozostały tylko bezsilne protesty. Szczuki poselstwo pamiętne jest z tego powodu, że było ono pierwsze i ostatnie, co broniło praw Rzeczypospolitej.

Mimo poparcia dla domu Sobieskich, po śmierci króla Jana III, realnie ocenił układ sił i przychylił się do obioru na tron polski Augusta II Sasa.

W obozie pod Glinianami na południe od Lwowa, gdzie przebywał król August wraz z wojskiem swoim i pospolitym ruszeniem przeciw Turkom, doszło do zatargu między królem a szlachtą. Rozgniewany August powziął zamysł ścięcia głów panom polskim w obozie i od tego rozpocząć reformę w kraju. Tak się przy tym August uparł że nie można było nic poradzić. Jeden Szczuka ugłaskał króla i przeszkodził krwawej i okropnej, a nie bywałej u nas tragedii. Pogodził króla z Rzeczypospolitą i doprowadził do skutku sejm pacyfikacyjny w 1699r. Nawet wymógł na królu ustąpienie wojsk saskich z Polski. Król nagrodził Szczukę ministerialnym urzędem podkanclerzego litewskiego, który otrzymał 1 sierpnia 1699r.

Był Stanisław Szczuka doradcą Augusta II, pełnił funkcje dyplomatyczne w mediacji litewskiej w 1700/1701r. i w rokowaniach w Birżach z carem Piotrem. Lecz jednak nie cieszył się całkowitym zaufaniem króla, mimo sporych zasług nie otrzymał wakującego urzędu kanclerza koronnego, pomimo zaleceń prymasa.

Latem 1706r. odbyła pierwsza w dziejach Rzeczypospolitej elekcja pod grozą obcych bagnetów na której wybrano Stanisława Leszczyńskiego. Po tej elekcji Stanisław Antoni Szczuka jako zagorzały wróg Moskwy a rzecznik śmiałej reformy państwa w liście do Załuskiego rozdzierał szaty, iż wskutek nowej elekcji pogłębił się rozłam, "spadł na ojczyznę nowy chaos nowych łez i utrapień i dolegliwość nieszczęść nie na jeden dzień". Załuski odpowiedział mu złowróżbną przepowiednią: "Nie dość było jednego nieszczęścia, konieczne było wprowadzenie innych, byśmy na proch starci zginęli". Ale mimo wszystko Szczuka przyłączył się do neoelekta Stanisława Leszczyńskiego. Wziął udział w wyprawie Karola XII i Leszczyńskiego do Saksonii. Stanisław Szczuka, zawsze w duszy niechętny szwedzkiemu elektowi i pomijany w awansach zniechęcił się zupełnie do Leszczyńskiego w którego otoczeniu "Polaków za nic, Szwedów za bogów miano" rozpoczął więc tworzenie partii "niewinnej Rzeczypospolitej", która - zjednawszy oba zwalczające się obozy - miała wezwać Stanisława, "aby był królem, ale bez dependencji ( zależności )". Wobec zagrożenia niepodległości ze strony cara Piotra, namówił Szczuka Stanisława Leszczyńskiego do złożenia korony do dyspozycji Rzeczypospolitej. Stanisław Leszczyński następnie pod dyktando Szczuki wydał manifest w Opatowie zgadzając się na nową elekcję, z której spodziewał się wyjść ponownie królem, tym razem w zgodzie z prawem i wolą Rzeczypospolitej. Jednak to mu się nie udało, wobec czego bez jednego wystrzału rzucił swe królestwo pomimo zagrożenia ze strony Sasów i oddziałów moskiewskich, udając się na długie lata tułaczki.

Na tronie polskim ponownie zasiadł August II. Stanisław Antoni Szczuka powrócił do Augusta, który wybaczył mu zdradę ze względu na jego wielką popularność wśród szlachty.

Początkiem pokaźnych dóbr dziedzicznych zgromadzonych przez Stanisława Antoniego Szczukę był dział odziedziczonych po rodzicach - dobra Rady w powiecie upickim. Na początku lat osiemdziesiątych XVII wieku Szczuka rozpoczął gromadzenie dóbr w ziemi wiskiej z zamiarem stworzenia tu głównej rezydencji rodu. Akcja wykupywania części wsi, przeważnie gospodarstw drobnoszlacheckich, przybrała na sile w 1688 i 1689r., kiedy Szczuka dysponował już dużymi dochodami z uzyskanych królewszczyzn. W latach 1689 - 1692 wytyczono miasto Szczuczyn, które było przedmiotem szczególnej troski Stanisława Antoniego Szczuki - w roku 1697 ufundował tam kolegium pijarskie. Równocześnie z budową miasta postępowało dalsze wykupywanie części okolicznych wsi. Opór ze strony szlachty wiskiej, którego przejawem było zaprzestanie wybierania go na posła ziemi wiskiej, wpłynął na zmianę koncepcji tworzenia dóbr szczuckich - ograniczenie do minimum wykupu wsi drobnoszlacheckich i rozpoczęcie skupowania posiadłości zamożniejszej szlachty.

Na początku lat osiemdziesiątych Szczuka otrzymał od króla Jana Sobieskiego Radzyń, leżący w województwie lubelskim, w wieczystą dzierżawę. Wtedy zaczął się podpisywać używając przydomka "na Radzyniu i Szczuczynie". Nabywał także różne dobra w województwie lubelskim. Poważne powiększenie fortuny stanowiło przejęcie spadku po bezpotomnie zmarłym w 1693r. Adamie Kotowskim, stolniku wyszogrodzkim i superintendencie ceł koronnych. Przez długi czas arendował klucz pomnichowski od opactwa czerwinskiego, zarządzał także posiadłościami Jakuba Sobieskiego na Żmudzi ( ekonomia szawelska ) i w województwie lubelskim. Jako doradca majątkowy oddawał również swe usługi królowej Marii Kazimierze, udzielał także pożyczek Stanisławowi Lesczyńskiemu.

Ważnym składnikiem fortuny Stanisława Antoniego Szczuki były królewszczyny, z których dochody w znacznym stopniu umożliwiały mu rozszerzenie i gospodarowanie dobrami dziedzicznymi. Z kilkunastu nadań Jana II Sobieskiego najważniejszym były: starostwo wareckie ( 1683 ), wujostwo warecki ( 1685 ), starostwo wąwolnickie ( ok. 1685 ), starostwo wilkijskie na Żmudzi ( 1686 ), dochodowe starostwo grodowe lubelskie ( 1687 ). Król August II również dokonał wielu nadań na jego rzecz, m.in. nadał mu dzierżawę tajeńską ( 1698 ), administrację ceł litewskich ( 1701 ), oraz starostwa płotelskie ( 1702 ) i wieksznianskie ( 1703 ) na Żmudzi.

Gromadzone przez Szczukę przez ponad ćwierć wieku nadania królewskie zdumiewają nie tyle swoimi rozmiarami, co rozrzutem terytorialnym. Leżały one na terenie kilkunastu województw, jednak największe ich skupisko znajdowało się w województwie mazowieckim, lubelskim, podlaskim, trockim oraz na Żmudzi.

Wkrótce po zakupie miasta Biłgoraja w 1693r. - jeszcze w tym samym roku postarał się o dokument królewski reorganizujący jarmarki biłgorajskie, których miało być odtąd osiem. Miasto uzyskało również królewskie zatwierdzenie dla istniejących tutaj cechów rzemieślniczych.

W roku 1695 Stanisław Antoni Szczuka ożenił się z damą dworu Marii Kazimiery Sobieskiej, Konstancją Marią Potocką, córką Bogusława, starosty jabłonowskiego. Miał z nią trzech synów - Augusta Michała, Marcina Leopolda i Jana Kantego oraz jedną córkę Wiktorię.

W latach 1703 - 1704 z inicjatywy Szczuki wybudowano kościół drewniany w Biłgoraju na miejscu dawnego zboru kalwińskiego.

Stanisław Antoni Szczuka w roku 1709 napisał traktat pod tytułem "Ecclipsis Poloniae orbi publico demonstrata" wydany pod pseudonimem Szczeroty Prawdzickiego ( Candidi Veronensis ), w którym przedstawił program reform skarbowo-wojskowych, m.in. domagał się on odebrania magnatom królewszczyzn dla powiększenia dochodowości, głosił konieczność zwiększenia armii do 36 tyś. żołnierzy przez opodatkowanie dóbr szlacheckich i duchownych, jednocześnie wypowiedział się za decentralizacją skarbu, wysuwał także projekt utworzenia szkół publicznych utrzymywanych przez skarb państwa.

Stanisław Antoni Szczuka zmarł w Warszawie 19 maja 1710r. na zapalenie płuc, mając zaledwie 56 lat. Zgodnie ze swoją ostatnią wolą został pochowany w podziemiach kościoła w Szczuczynie.

Po jego śmierci wszystkie dobra przeszły na własność jego synów, a że byli jeszcze nieletni majątkiem zarządzała ich matka Konstancja Maria z Potockich Szczuka.

W Archiwum Głównym Akt Dawnych w Warszawie przechowywana jest część archiwum Szczuków składające się głownie z listów pisanych do Stanisława Antoniego Szczuki, których zachowało się ok. 9500 oraz listy pisane przez Stanisława do swojej żony Konstancji. Warto zanotować fakt, że bywały lata w których Stanisław Szczuka otrzymywał około 470 listów rocznie.

Stanisław Antoni Szczuka był to "zawsze i wszędzie mąż, który godził, zbliżał do siebie ludzi, jednoczył, prawdziwy statysta polski w całym tego wyrazu znaczeniu: wyrobiła go konstytucja polska".

Tomasz Brytan

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: