Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Kultura
"Kumie na gościnę cię spraszam" - O zachowaniach biesiadnych na Roztoczu

Rozdział I - Odsłanianie meritum
Zamiary i niebeletrystyczne konotacje


Temat zainteresowań

Zadaniem, które sobie postawiłem w niniejszej pracy była etnologiczna penetracja zwyczaju biesiadowania na terenach Roztocza. Nim to nastąpiło, próbowałem się zająć problematyką przemian obrzędowości weselnej na wspomnianym obszarze. Po części, z aż nazbyt obfitej literatury temu zagadnieniu poświęconej, a po części, w wyniku dostrzeżenia nowych zjawisk - zakres zainteresowań podlegał ciągłym fluktuacjom, by w końcu przybrać swoją ostateczną formę.

Biesiadowanie towarzyszy grupie ludzi przy różnych, mniej lub bardziej ważnych, momentach życia rodzinnego, społecznego, rytualnego. Sytuacje te stratyfikują etnografowie odwołując się do trzystopniowego podziału zachowań kulturowych na zwyczaje, obyczaje i obrzędy.

"Zwyczaj - według K. Kwaśniewicz (1974, s. 41) - jest rodzajem zachowania o charakterze nawykowym, jednostkowego lub zbiorowego, podejmowanego w małych grupach społecznych". Warto odwołać się na tym etapie rozważań do antynomii zwyczajów, dokonanych przez Ryszarda Tomickiego. Dzieli je on na zachowania zwyczajowe i niezwyczajowe, tzn. wprowadzone przez modę (Tomicki 1974, s. 59).

"Obyczaj jest wyselekcjonowanym zwyczajem. Jest również zachowaniem powtarzającym się w określonych okolicznościach, lecz jest zachowaniem wymaganym, którego nieprzestrzeganie wywołuje niezadowolenie innych ludzi w społeczności, naganę lub karę. Z tego wynika, że obyczaj dotyczy ważniejszych niż zwyczaj wartości, które grupa przedkłada nad inne". Obyczaj i zwyczaj są wsparte "rytuałem, to znaczy takimi gestami, słowami, rekwizytami, które nadają normalnej czynności czy zachowaniu sens symbolu czy znaku, komunikającego ważność i powagę sytuacji" (Ciołek, Olędzki, Zadrożyńska 1976, s. 11).

"Obrzęd natomiast jest rodzajem działań zbiorowych, dotyczących pewnych momentów przełomowych, mających związek ze sferą sacrum, które opierają się na usankcjonowanym przez tradycję scenariuszu, wyznaczającym określonym jednostkom pewne funkcje i wyrażającym uznawane wartości. Scenariusz ten cechuje swoista struktura i dramaturgia" (Gerlich 1984, s. 17). W zależności od epoki historycznej, jak też kontekstu społecznego wzory zachowań przybierają różne formy. Także zwyczaj biesiadowania podlegał rozmaitym przeobrażeniom. Dotyczy to również sytuacji na wsi polskiej. Trzeba jednak stwierdzić, że zmiany te wiążą się raczej z warstwą materialną biesiady niż jej ideą.

Główne pobudki organizowania gościn pozostają od wieków niezmienne. J.St. Bystroń tak o nich napisał: "Ważne wypadki życia rodzinnego mobilizowały również sąsiedztwa. Mogły to być zdarzenia radosne, a więc wesele czy też przyjście na świat potomka, zwłaszcza dziedzica nazwiska i sławy, czy też smutne okazje pogrzebowe, zawsze musiały się one odbywać na tle gwarnego zjazdu sąsiadów, który najczęściej potem przechodził w bankiet, a czasami i w zwykłą hulankę, wcale wesołą, nawet i po pogrzebie" (Bystroń 1976, s. 159).

Tym co wydaje się najciekawsze w zjawisku współbiesiadnictwa, to możliwość odkrycia znaczeń, których przejawem jest biesiada. Nade wszystko jest związana z nieograniczoną konsumpcją żywności, jako że "głód gościnności nie sprzyja" (Lips 1967, s. 166). Wiąże się z tym przekazywanie "nowych wartości hedonistycznych" (Obrębski 1936, s. 420). Tę ostatnią myśl rozwija Ortega y Gasset, dla którego "dziwnym jest fakt, jak elestycznym pozostaje człowiek w stosunku do potrzeb podstawowych (ciepło, odżywianie), a jak trudno mu zrezygnować z rzeczy - zdawałoby się - zbędnych. Życie jest dlań nie bytem, a dobrobytem. Człowiek chce mieć się dobrze" (Ortega y Gasset 1982, s. 100). Jest też biesiada (bodaj najważniejszy to jej sens) "tworzeniem i formą podtrzymywania więzów społecznych, możliwością przekazywania wzorów zachowań" (Szromba-Rysowa 1988, s. 8).

Inspiracją tej pracy była hipoteza wysunięta przez Zofię Szrombę-Rysową (1988, s. 8), o społecznej potrzebie biesiadowania, realizowanej tak spektakularnie na wsi polskiej, nie ze względu na możliwości finansowe, ale na skutek chęci sprostania wzorom zachowań, będących ostentacyjnym wyrazem stylu życia.

Niemniej ważnym zagadnieniem jest próba znalezienia motywów, dla których grupa ludzi zbiera się przy wspólnym stole. Ważne są też pobudki, zachęcające gospodarzy gościn do ich urządzania. Czy przyczyną jest chęć ukazania prestiżu i zajmowanej pozycji w hiererchii społecznej (Thomas, Znaniecki 1976, s. 156), czy jest nią swoiście pojmowana rywalizacja w obrębie grupy społecznej (Veblen 1971, s. 70).

Zatem w tej pracy starałem się odpowiedzieć na następujące pytania:

  • jaki rodzaj sytuacji implikuje urządzanie biesiad,
  • jak się dobiera i zaprasza uczestników gościny,
  • jaką symbolikę ma żywnośc i jej ostentacyjna konsumpcja w czasie biesiady,
  • jakie znaczenie mają środki oszałamiające i zrytualizowane ich spożywanie,
  • wreszcie jakie jest miejsce biesiady w życiu społecznym wsi.
Szukając odpowiedzi na powyższe pytania chciałem porównać biesiadę wsi roztoczańskiej z okresu, kiedy opierała się ona wpływom z zewnątrz, z jej współczesną wersją, która oczywiście już tym wpływom uległa.

Założenia badawcze.
Przystępując do badań terenowych starałem się odnieść do założeń badawczych znanych z literatury etnograficznej. Najbliższe mi były te zaproponowane przez prof. K. Zawistowicz-Adamską, podkreślającą postulat konkretności i kontekstowości badań. "Z konkretem, jako zamierzonym obiektem badań zlokalizowanym czasowo i przestrzennie, łączy się konsekwentnie i przekonywająco zasada kontekstu w pojmowaniu zjawisk kulturowych, występujących w sposób spójny i współrzędny w określonej rzeczywistości społecznej". Konkret "staje się jakby zweryfikowaniem teoretycznej abstrakcji, jej utwierdzeniem i uzasadnieniem (albo odrzuceniem), a zarazem jak zobaczymy, punktem wyjścia do dalszych generalizujących sformułowań teoretycznych" (Zawistowicz-Adamska 1976, s. 117).

Po zdefiniowaniu interesującego ją zagadnienia, K. Zawistowicz-Adamska przedstawia osiągnięcia swoich poprzedników (często reprezentujących zgoła odmienne sposoby myślenia), którzy wpłynęli na rozwój jej postawy badawczej.

I tak jednym z pierwszych, który w historii etnologii zwrócił uwagę na bliski K. Zawistowicz-Adamskiej problem konkretu był Franz Boas. Postulował on badanie konkretnego ludu lub plemienia, zlokalizowanego w przestrzeni i czasie, badanie jego kultury. Miało ono służyć nie tylko zarejstrowaniu stanu kulturowego posiadania konkretnego ludu, lecz i różnego rzędu uwarunkowań historycznych, zawsze konkretnych (Zawistowicz-Adamska 1976, s. 118-119).

W polskiej nauce jako pierwsi kwestię konkretności podnosili przedstawiciele polskiej szkoły kulturowo-historycznej (Poniatowski 1917-18), na co zwraca uwagę J.St. Bystroń. Według niego "powinno się wszelkie badania, a więc i etnograficzne, ograniczyć w miejscu i w czasie, i traktować swój materiał jako rzeczywistość historyczną (...) To jest jedyna droga prowadząca do rezultatów, mających cechy prawdopodobieństwa, inaczej wpadamy w kolekcjonerstwo" (Bystroń 1916, s. 3).

O ile J. St. Bystroń postuluje także uściślenia czasowe i przestrzenne badanego zjawiska, to S. Czarnowski posuwa się jeszcze dalej. Dąży do drobiazgowej analizy badanych faktów, która może doprowadzić do rozpoznania ich "jako całości odrębnej i swoistej", przez co "rzeczywistość chwytamy jedynie w faktach poszczególnych" (Czarnowski 1956, s. 216).

Nieodłącznym zagadnieniem etnograficznych eksploracji pozostaje jednak problem zmian kultury. To jedno z wielu "bardzo rozległych, pasjonujących zagadnień, może być rozpatrywane tylko jako jeden z wielu procesów przemian, zachodzących w układach społecznych" (Szczepański 1967, s. 25-26). Dla wspomnianego już S. Czarnowskiego "zmiany te nie mogą być wyjaśniane wyłącznie historycznie, ale określone są przez układ powtarzalny warunków społecznych, również powtarzalnych, a więc wyniki z natury swej poza historyczne, chociaż w każdym poszczególnym przebiegu rozwojowym stanowią ogniwo historyczne" (Czarnowski 1939, s. 20).

Z zagadnieniami konkretu i kontekstu badań wiąże się również zawężenie przestrzeni geograficznej naukowych badań. W odniesieniu do tej kwestii K. Zawistowicz-Adamska, którą uważam za głównego inspiratora metodologii w tej pracy, przywołuje słowa E. Bulandy: "obecny stan badań nie sprzyja jeszcze wielkim syntezom, obejmującym całą kulturę ludzką. Główny punkt ciężkości winien być położony na sumienne (...) studia lokalne" (Bulanda 1960, s. 105).

Zatem K. Zawistowicz-Adamska (1976, s. 127) formułuje następujące dyspozycje:

  • "by objąć badaniami konkretną grupę ludzką, wyodrębnioną jako przedmiot badań na podstawie tych lub innych kryteriów, zlokalizowanej w czasie i przestrzeni, z sięganiem w miarę możliwości, jak najdalej w głąb dziejów",
  • "by badać każdy przedmiot badań jako zjawisko zastanej współczesnej rzeczywistości społecznej, zlokalizowanej czasowo i przestrzennie w kontekście innych współzależnych zjawisk".

Materiały terenowe i literatura inspirująca.
Podstawą niniejszej pracy są informacje zebrane w trakcie badań terenowych, przeprowadzonych wiosną, latem i jesienią 1994 roku, na terenie trzech wsi środkowego Roztocza: Tereszpola-Zaorendy, Górecka Starego i Górecka Kościelnego. Dwa względy zadecydowały o wyborze miejsc badań. Po pierwsze są to moje rodzinne strony i ich bliskie okolice. Poza czynnikiem emocjonalnym, ważnym argumentem był ewidentny "skok cywilizacyjny", który stał się udziałem (choć nie jest to coś wyjątkowego w skali naszego kraju) tych wsi. Jeszcze przed drugą wojną światową były to tereny niemalże odcięte od świata. Utrzymywano co prawda szersze kontakty handlowe, ale były one sporadyczne. Nie należy więc przeceniać ich znaczenia. Dziś zmiany cywilizacyjne zaszły gdzie niegdzie (np. w Tereszpolu) tak daleko, że można mówić o urbanizacji co większych wiosek Roztocza.

Badania przeprowadzałem według opracowanego przez siebie kwestionariusza, obejmującego takie zagadnienia jak: czas urządzania biesiad (okazje biesiadne), miejsce wyprawiania gościn, dobór uczestników biesiady, rodzaj i rola potraw i alkoholu, konwenans biesiadny, rola w nim darów, pomoc wzajemna w przygotowaniach, oprawa scenograficzna i muzyczna, odczucia biesiadników.

Rozmówców podzieliłem na dwie grupy wiekowe. Pierwszą stanowili najstarsi mieszkańcy wspomnianych wsi. Przy pomocy usłyszanych informacji starałem się zrekonstruować kształt dawnej, tradycyjnej biesiady. Przy udziale osób ze średniego i najmłodszego pokolenia starałem się dociec jak obecnie wygląda wzorzec biesiady. Te badania wsparłem, o ile było to możliwe, obserwacją uczestniczącą. W czasie przeprowadzania badań miałem możliwość wzięcia pełnego udziału w czterech weselach, dwóch chrzcinach, jednej Pierwszej Komunii, jednym "obiadku" (biesiadzie pogrzebowej), dwóch pożegnaniach przed pójściem do wojska, opijaniu kupna samochodu i kilku jeszcze pomniejszych gościnach.

Oprócz własnych badań, materiały uzupełniłem kwerendą innych źródeł etnograficznych, niestety bardzo skromnych, Na uwagę zasługują nieopublikowane materiały z badań terenowych, przeprowadzonych przez dr Janinę Peterę, znajdujące się w Muzeum Rzemiosła Ludowego w Biłgoraju.

W niektórych fragmentach pracy odwołałem się do publikowanych materiałów z innych regionów Polski, będących wyrazem pewnej uniwersalizacji zachowań biesiadnych. Należą do nich głównie publikacje K. Kwaśniewicz (1979), J. Komorowskiej (1984), H. Gerlich (1984), Z. Szromby-Rysowej (1988), F. Kotuli (1962), lecz także i inne.

Pomocne też się okazały opisy biesiad zanotowane przez dawnych zbieraczy etnografów i etnologów: J. Kitowicza (1951), Ł. Gołębiowskiego (1884, 1930), O. Kolberga (1962-73), Z. Glogera (1972), A. Fischera (1921), J. St. Bystronia (1916, 1976), J. Burszty (1950), J. Obrębskiego (1936) i innych.

Rozdziały uogólniające (pt. Współuczestnictwo - komunia - zbratanie, w którym starałem się doszukać znaczenia biesiady w grupie społecznej oraz Rewiry człowieka ludycznego, w którym szukałem miejsca biesiad w kulturze) opracowałem na podstawie przede wszystkim prac: F. Znanieckiego (1973), W.J. Thomasa i F. Znanieckiego (1976), R. Cailloisa (1973), A. Guriewicza (1976), J. Huizingi (1985), B. Malinowskiego (1980), K. Kwaśniewicz (1979), Z. Szromby-Rysowej (1988), T. Ciołka, J. Olędzkiego, A. Zadrożyńskiej (1976), A. Zadrożyńskiej (1983, 1992), M. Eliadego (1993) i innych.

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: