Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Kultura
"Kumie na gościnę cię spraszam" - O zachowaniach biesiadnych na Roztoczu

Rozdział IV - Zamknięcie rozważań.
Wpływy z zewnątrz - uwagi o chronologii zmian


Jednym z trudniejszych problemów, przedstawianych w pracy było wychwycenie zmian w wiejskiej obyczajowości biesiadnej Roztocza i umiejscowienie materiałów w czasie. Nie było to zadanie łatwe. Moich rozmówców cechuje w przeważającej mierze szczególny chaos chronologiczny. Na ogół trudno im datować biesiady przez siebie opisywane. Trudność ta znika w jednym przypadku, gdy opisują gościnę, którą sami organizowali. Własne wesele, chrzest dziecka, data Pierwszej Komunii są wydarzeniami, które bez trudu można usytuować w czasie. Takie wiejskie informacje pozwoliły mi uporządkować chronologię najważniejszych zmian.

Jak już wspomniałem w tej pracy, wsie przeze mnie penetrowane, jeszcze w okresie przedwojennym, odgradzały od świata bariery komunikacyjne. Niewielka mobilność mieszkańców, brak częstych kontaktów z miastami sprzyjały kulturze względnie stabilnej, skutecznie opierającej się wpływom z zewnątrz.

Pierwsze w niej wyłomy są następstwem drugiej wojny światowej. Wtedy po raz pierwszy, nie z inicjatywy samych mieszkańców, dochodzi do "otwarcia na świat". Wysiedlenia, wywóz na roboty przymusowe do Niemiec, zesłania na wschód, rozszerzały mimo wszystko wiedzę o świecie, przyczyniały się do przenoszenia informacji i przyjmowania innowacji. Szczególnie podkreślanym przez niektórych rozmówców jest fakt zetknięcia się wówczas roztoczańskich chłopów z kulturą chłopską obszaru niemieckojęzycznego (Niemcy, Austria). Nietrudna do zauważenia przepaść cywilizacyjna, jaka dzieliła te obszary, owocowała po wojnie w dziedzinie innowacji technicznych w polskich gospodarstwach.

Okres eksterminacji ludności Zamojszczyzny paradoksalnie stał się pierwszą przyczyną przemian w kulturze wsi tego rejonu. Stał się też motorem zmian, które nastąpiły już po zakończeniu drugiej wojny światowej.

Ukształtowanie się nowego terytorium odrodzonego państwa, wejście do niego obszarów, pozostających długo poza jego granicami, stworzyło nowe możliwości biednej ludności wsi Roztocza. Czasy powojenne, to okres migracji tutejszej ludności do innych rejonów Polski (przeważnie tereny nadodrzańskie, północno-zachodni obszar, Żuławy), wyjazdów "na zachód". Duża odległość od stron rodzinnych przesiedleńców nie sprzyjała utrzymywaniu kontaktów z rodzinnymi stronami, nie miały one też większego znaczenia w przenoszeniu obcych wzorów, choć nie należy tego źródła bagatelizować.

Największe piętno na tutejszym obliczu kulturalnym, społecznym, gospodarczym odcisnęły lata sześćdziesiąte. Przede wszystkim znaczenie straciła praca w gospodarstwie rolnym. Przestała być głównym źródłem utrzymania wiejskich rodzin. Wpłynął na to rozwój infrastruktury przemysłowej na okalających Roztocze terenach. Powstała grupa chłopo-robotników, łączących pracę w państwowych zakładach z pracą na niewielkim (przeważnie do 5 ha) gospodarstwie. Lata sześćdziesiąte to początek rozwoju edukacji wiejskich dzieci. Od tego też okresu datuje się kontynuowanie nauki przez niektórych absolwentów szkół podstawowych w szkołach ponadpodstawowych, z reguły zawodowych.

Siódma dekada pogłębiła wcześniejsze procesy. Regułą się stało kończenie przynajmniej "zawodówki". Zaznaczyło się też zjawisko migracji zarobkowej. Dominującym obszarem docelowym była aglomeracja miejska Górnego Śląska.

Na Roztoczu lata osiemdziesiąte nie zaznaczają się niczym szczególnym. Może w przyszłości, z oddali, będzie można inaczej je ocenić.

Nie potrzeba jednak dystansu by dostrzec wpływ ogólnych przemian politycznych i gospodarczych, które nastąpiły po 1989 roku. Odcisnęły się one na sytuacji materialnej roztoczańskich wsi. Z jednej strony ujawniła się postępująca pauperyzacja ludności w ostatnich pięciu latach. W badanych wsiach ma miejsce zjawisko ukrytego bezrobocia. Gospodarstwa muszą utrzymać wiekszą liczbę osób. Sytuację komplikuje ponadto dosyć niestabilna koniunktura na produkty rolne. Drugą stroną pozytywną przemian jest, niewielki co prawda, ale przecież rozwój małej przedsiębiorczości, prywatnego handlu i usług. Widocznym symptomem zmian ostatnich lat jest polaryzacja mieszkańców wsi roztoczańskich pod względem statusu materialnego.

Omawiając wpływ czynników zewnętrznych na kulturę wsi Roztocza, zatrzymam się przy wzorach miejskich, przeszczepianych na grunt wsi. Miasto od dawna - zarówno dla najstarszej, jak też młodszej generacji - jawi się jako synonim awansu społecznego, możliwość poprawienia swojego losu. Dlatego nie dziwi fakt nieustannego zapatrzenia mieszkańców wsi na miejski styl życia.

Nie jest to bynajmniej zjawisko nowe. Wieś polska była podatna na wpływy z zewnątrz. Zmieniały się tylko możliwości informacyjne i obiekty zapatrzenia. Kiedyś były nimi dwory szlacheckie, których kultura z pewnym opóźnieniem docierała pod wiejskie strzechy. Powojenne przegrupowanie w strukturze społecznej sprawiły, że to miasto stało się głównym wzorem do naśladowania. Rozwój komunikacyjny sprawił natomiast, że owe wzory szybciej pojawiają się i przyjmują w społeczności wiejskiej. Sprzyja też temu większa mobilność mieszkańców wsi. Miasto nie jest już, jak w przeszłości, obcym społecznie tworem. Każdy ma w mieście kogoś bliskiego, niemal każdy brał udział w miejskich biesiadach, przez co istnieje okazja szybkiego przetransponowania miejskich zachowań. Trzeba jednak zaznaczyć, że społeczność wiejską cechuje nadal dość znaczny konserwatyzm. Nie można więc mówić o bezkrytycznym powielaniu miejskich wzorów. Przenikają one stopniowo, przyswajane są sukcesywnie i powolnie. Proces ten rozciągnięty jest w czasie, może dlatego tak trudno go określić, a nawet od razu zauważyć.

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: