Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Kultura
Strój biłgorajsko-tarnogrodzki
Rozdział I
OBECNY STAN STROJU
BIŁGORAJSKO-TARNOGRODZKIEGO
Strój biłgorajsko-tarnogrodzki nie jest zjawiskiem żywym, na przełomie XIX i XX w. pod naporem zalewającej wieś miejskiej tandety zaczął on stopniowo zanikać. Jak zwykle najpierw ulegały miejskiej modzie wsie podmiejskie a w tym wypadku leżące w okolicy Biłgoraja i Tarnogrodu. Najłatwiej zarzucała tradycyjny strój młodzież, flisacy10spławiający drzewo, robotnicy rolni i sitarze11. Najdłużej opierały się wpływom miejskiej mody trzy parafie najdalej odsunięte od miejskich ośrodków: Potok Górny, Lipiny i Huta Krzeszowska. Jeszcze w początkach XX w. noszono tu przeważnie dawny tradycyjny strój. Dalszy, gwałtowny zanik stroju nastąpił w okresie I wojny światowej. Wypadki towarzyszące wojnie: przymusowe wysiedlenie ludności, zniszczenia wojenne i wypływający stąd upadek gospodarki wiejskiej, a z nią i hodowli, poderwały ekonomiczne podstawy stroju ludowego. Ponadto wojna spowodowała osłabienie wewnętrznej więzi społecznej łączącej poszczególne jednostki określonej grupy etnicznej, a głównie przecież strojem manifestowano swą przynależność do niej. I z tej więc strony celowość pielęgnowania tradycyjnego ubioru została zachwiana, co miało wpływ na przyspieszenie jego zaniku. Z dawnej ważnej społecznie funkcji zeszedł on do stroju obrzędowego w którym uświetniano różne uroczystości kościelne i państwowe, i ta jego funkcja przetrwała jeszcze i w czasach obecnych. Chłopskie banderie ubierane są w takich okazjach w sukmany, gamerki, pasy skórzane i kality lub w parcianki i słomiane kapelusze. Na co dzień tradycyjny strój biłgorajsko-tarnogrodzki poza małymi wyjątkami nie jest już w użyciu. Dotyczy to zwłaszcza stroju kobiecego. Gdy w latach 1948-1956 przeprowadzano muzealne badania etnograficzne w okolicach Biłgoraja i Tarnogrodu, nie stwierdzono wówczas aby którakolwiek część tradycyjnej odświętnej odzieży była w użyciu, a fakt noszenia jeszcze przed kilku laty przez pewną kobietę z Lipin czepka i zatyczki był czymś tak nadzwyczajnym, że relacjonowano go we wszystkich wsiach okolicznych. Dzisiaj nawet najstarsze kobiety chodzą w ubiorze wykonanym całkowicie z materiałów fabrycznych. Większym konserwatyzmem odznacza się strój męski; starcy donaszają obecnie resztki dawnego ubioru. Lniane portki, koszula ,"na wypust" przepasana paskiem i słomiany kapelusz są tu jeszcze o tyle zjawiskiem zwykłym, że nie zwracają uwagi. Miarą umiłowania tradycyjnego stroju jest fakt przechowywania go przez starców, którzy przeznaczają na odzież pośmiertną zachowane sukmany i gamerki, oraz kobiece białe fartuchy i koszule.
©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: