Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Kultura
Strój biłgorajsko-tarnogrodzki
Rozdział II
HISTORYCZNY ROZWÓJ
STROJU BIŁGORAJSKO-TARNOGRODZKIEGO
Źródła etnograficzne dotyczące ludowego stroju lubelskiego i wschodnich rubieży naszego kraju są skąpe12. Strój biłgorajsko-tarnogrodzki był uważany za odmianę stroju ruskiego i tym bardziej nie poświęcano mu wiele uwagi. Podobnie określa przynależność etniczną nosicieli tego stroju ludność miejscowa z najbliższych wsi pod Biłgorajem nazywając ich "chałajami" lub "chachłami"13. Tymczasem sami nosiciele tego stroju uważali się zawsze za Polaków, a w ubiorze i tak już wyraźnie odmiennym od ruskiego, różnice te starali się spotęgować. To ścieranie się dwóch wpływów w zakresie stroju występowało jaskrawo na terenach nadgranicznych dawnego zaboru austriackiego i rosyjskiego.

Na kształtowanie się kultury ludowej regionu biłgorajsko-tarnogrodzkiego wywarły wpływ elementy polskie, pochodzące głównie z Mazowsza i Małopolski, oraz ruskie i wołoskie. Kultury rolnicze polska i ruska oddziaływały na siebie od początku zasiedlenia tych ziem, co przypuszczalnie miało miejsce około połowy XIV w., do czasów ostatnich. Był to okres długi, wzajemne zaś przenikanie się było tak wszechstronne, że trudno dziś rozstrzygnąć, co zapisać po stronie wpływów polskich a co ruskich. Inna była natomiast pozycja pasterskiej kultury wołoskiej. Wołosi przynosili ze sobą wartości kulturowe zgoła odmienne, i gdy tylko jakiś element ich kultury został przyjęty przez ogół miejscowej ludności, najczęściej trwał przez wieki w niezmienionej formie. Przykładem mogą być chodaki posiadające do ostatnich czasów formę, krój a nawet szczegóły szycia identyczne w porównaniu z kierpcami noszonymi przez górali, których kultura jest jak wiadomo w przewadze wołoska. Drugim elementem stroju o wyraźnych wpływach wołoskich był pas skórzany I w tym wypadku cała technika wykonania łącznie ze zdobieniem przypomina pasy góralskie, a zwłaszcza pasy górali śląskich. Analogii z innymi regionami Polski trudno się tu doszukiwać. Cała Polska centralna zwłaszcza Mazowsze, słynęła od dawna z plecionych wełnianych pasów, a krakowski trzos, choć skórzany, jest krojem i sposobem zdobienia zdecydowanie różny. Skóra i sukno to dwa tworzywa niezwykle ważne w kulturze wędrownych pasterzy, jakimi byli Wołosi. W regionie biłgorajsko-tarnogrodzkim sukno jeszcze przed 60 laty miało daleko większe zastosowanie w stroju aniżeli w regionach sąsiednich. Obok sukiennych czapek i sukman noszono tutaj powszechnie spodnie z folowanego sukna t. zw. chołosznie, zwykle w białym kolorze. Jeżeli zaś chodzi o technikę folowania sukna, nawiązuje ona do kultury góralskiej. Sukno było folowane w specjalnych urządzeniach znajdujących się przy wodnych młynach, w których zastosowano koryto i stępory poruszane siłą wodną, podczas gdy cała środkowa i północno-wschodnia Polska posługiwała się w tym wypadku foluszem ręcznym o zupełnie innej konstrukcji14.


Ryc. 5. Ubiory odświętne. Harasiuki, pow. Biłgoraj. Fot. Czarnecki, 1956.

Strój biłgorajsko-tarnogrodzki do końca zachował w przewadze swych elementów swą dawną niezwykle prostą formę, nieznacznie tylko skażoną wpływami miejskimi. Dominowały w nim zawsze dwa podstawowe materiały, sukno i płótno, oba wyrabiane domowym wiejskim sposobem. W latach 1870 - 1890 sporządzano z płótna samodziałowego następujące części kobiecego stroju: koszulę, spódnicę zwaną fartuchem, zapaskę, zatyczkę, chustkę, nadkrywkę, płachtę i parciankę. Z sukna w kobiecym stroju była sporządzana tylko sukmana spełniająca niegdyś ważną rolę obrzędową. Z wełny tkano materiał na zimowe spódnice tzw. burki. W stroju męskim płócienne były: koszula, portki i parcianka. Z sukna szyto: spodnie chołosznie, sukmanę i czapkę gamerkę. Tak kobiety jak i mężczyźni chodzili zimową porą w kożuchach z biało wyprawnych skór baranich. Zimą i latem noszono chodaki. Uzupełnieniem stroju męskiego był pas skórzany i torba kalita. Strój o takim składzie był noszony na całym obszarze omawianego regionu. Różnice terytorialne występowały w pewnych elementach drugorzędnych, a przede wszystkim w zdobnictwie. W okolicy Biłgoraja aż po Tanew na południu, w parafiach Puszcza Solska, Sól i Majdan Księżpolski płócienne części stroju były całkowicie pozbawione haftu. Natomiast w sąsiedniej parafii Huta Krzeszowska i na południe od Tanwi był on nieodłącznym elementem ubioru ludowego. Okres przeobrażeń w stroju biłgorajsko-tarnogrodzkim rozpoczął się w ostatnich latach XIX w. W tym właśnie czasie fabryczne tkaniny zaczęły pojawiać się na rynku i coraz skuteczniej wypierać z użycia materiały samodziałowe. Nie było przypadkiem że najwcześniej i na największą skalę proces ten zachodził we wsiach podbiłgorajskich15. Niewątpliwie dużą rolę odegrali tu biłgorajscy sitarze, którzy dzięki swym kontaktom ze światem i licznym związkom rodzinnym z ludnością okolicznych wiosek stali się nosicielami nowej mody. W stroju mieszczek biłgorajskich i tarnogrodzkich od dawna już występował płaszcz jasno-błękitnej barwy z fabrycznego sukna, zwany w Biłgoraju katanką16,a w Tarnogrodzie żupanem. Po 1880 r. żupan szyty przez miejskich krawców narodowości żydowskiej stopniowo zaczął wchodzić do ubioru wiejskiego i zastępował sukmanę w ubiorze ślubnym panny młodej. Żupan był częścią kobiecego ubioru obrzędowego i odświętnego. Wraz z nim zaczęły wchodzić w modę zapożyczone z miasta sznurowane trzewiki zwane ciżmami. Również czepcowe nakrycie głowy mężatki tzw. chamełka przeszła pewne istotne przeobrażenia. Zamiast dawnego czepka siatkowego coraz częściej rozpinano na drewnianej obrączce kapturek sporządzony z wzorzystego atłasu lub wełnianą kwiecistą chusteczkę. W tej formie czepiec przyjął nazwę oberka lub sitka. Ta nowa moda pojawiła się najpierw w okolicy Biłgoraja i prawdopodobnie została tu przyniesiona wraz z nazwą z okolic Zwierzyńca17.

Około połowy XIX w. przybyli do Tarnogrodu rzemieślnicy Żydzi trudniący się ręcznym drukowaniem płócien18. Zrazu kobiety wiejskie oddawały do drukowania płótno przeznaczone na spódnice "do chodu" czyli do codziennego użytku. Później drukowano także płótno cienkie, a nawet i kupne, z którego szyto spódnice odświętne o kroju zbliżonym do fartucha, który w dalszym ciągu nie tracił swego znaczenia. Drukowane spódnice, tak codzienne jak i odświętne nazywano malowankami.

Strój męski wykazał daleko większą odporność na wpływy miejskie, tylko chodaki ustąpiły w stroju odświętnym miejsca butom z cholewami z czerwonej skóry. Od dawna należały one do stroju biłgorajskich sitarzy a pod koniec XIX w. zaczęły wchodzić do stroju ludowego. Kupowano je początkowo w mieście na jarmarkach, a później wyrabiano również na wsi.

Dalsze przeobrażenia stroju biłgorajsko-tarnogrodzkiego nastąpiły z początku XX w. W tym czasie zarzucano stopniowo białe kożuchy noszone dotychczas przez mężczyzn i kobiety jako wierzchnie okrycie zimowe a w modę weszły kożuchy ze skór wyprawionych na brązowo o zupełnie innym kroju. Łączyło się to z nową techniką wyprawy skór wprowadzoną z końcem XIX w., w której zastosowano środki chemiczne i naturalny barwnik uzyskany z kory dębu. W związku z tym odrodził się i rozwinął ośrodek garbarsko-kuśnierski, jakim były Lipiny, które do dnia dzisiejszego nie zarzuciły tego przemysłu19. Brązowe kożuchy przyjmowały się szybko i w niedługim czasie całkowicie wyparły dawne kożuchy białe.

Te przeobrażenia stroju biłgorajsko-tarnogrodzkiego nie zmieniły jego zasadniczego charakteru; pozostał on do końca tak w materiale jak w kroju i formie ogólnej strojem niezwykle archaicznym. Dopiero lata międzywojenne starły go całkowicie z widowni. Obecnie strój ten zachował się wyłącznie w zabytkach muzealnych20

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: