Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Prasa
Kurier Lubelski 21.12.1999
Samorząd na cenzurowanym
Biłgorajski samorząd jest na cenzurowanym, odwołania Rady Miejskiej domagają się związkowcy z OPZZ.

Związkowcy wniosek taki złożyli już do Wojewódzkiego Komisarza Wyborczego zarzucając
obecnemu samorządowi między innymi łamanie ustawowych reguł współpracy ze związkowcami, manipulacje Rady Miejskiej przy doborze ławników do Sądu Rejonowego i kolegium do spraw wykroczeń, udzielenie niskooprocentowanej pożyczki jednej z biłgorajskich spółek z kredytów komercyjnych zaciągniętych przez miasto, naruszenie przepisów przy tworzeniu Biłgorajskiego Centrum Kultury oraz naruszenie prawa przy wyborze dyrektora BCK i Biłgorajskiego Domu Kultury.
Przewodniczący Rady Miejskiej odpiera te zarzuty i twierdzi, że samorząd w żadnym z tych punktów nie naruszył prawa.

- Współpracy ze związkami zawodowymi przy powoływaniu dyrektora domu kultury być nie mogło, bowiem związek w tej jednostce powołany został dopiero dzień albo dwa dni przed posiedzeniem, na którym rada miała zdecydować o odwołaniu i wyborze dyrektora. Nie było manipulacji przy wyborze ławników. Procesowi temu przyglądał się obecny na sali prezes Sądu Rejonowego i na bieżąco wyjaśniał wszełkie niejasności. Jesteśmy również w posiadaniu opinii w tej sprawie, wydanej przez organ nadzorujący, jakim .jest wojewoda lubelski. Rada nie naruszyła również prawa udzielając kredytu spółce, która pożyczone pieniądze spożytkowała na zakup sprzętu komputerowego do utworzonego w tym roku katolickiego gimnazjum i liceum ogólnokształcącego w Biłgoraju. Nie jest prawdą, że samorząd tej pożyczki udzielił z kredytów komercyjnych - tłumaczy Mirosław Tujak, przewodniczący Rady Miejskiej w Bilgoraju.

Dodaje, że spółka otrzymała od samorządu kredyt o 12-procentowej stopie w skali roku. Jest to niemal o połowę więcej od oprocentowania kredytów preferencyjnych, z jakich korzysta miasto. Mirosław Tujak twierdzi, że są to wiarygodne dane, jest bowiem udziałowcem spółki, która otworzyła katolicką szkołę w Biłgoraju.

Przewodniczący ma nadzieję, że do referendum nie dojdzie. Jego inicjatorzy są jednak przekonani, że uzbierają ponad 2000 podpisów i obalą obecnie funkcjonującą Radę Miejską.

(kaw)

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: