Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Prasa
Kronika Tygodnia 20.12.1999
Iskra boża
- Rzeźbię z potrzeby serca i glębokiej wiary katolickiej - powiedział "KT" Ryszard Sobaszek z Biłgoraja, autor wielu prac, głównie o tematyce sakralnej. Dzieła tego artysty zdobią kościoły, są w muzeach i w zbiorach prywatnych w kraju i za granicą. To właśnie Ryszard Sobaszek wyrzeźbił w lipowym drewnie przepiękną figurkę Chrystusa Frasobliwego, którą władze powiatu biłgorajskiego wręczyły w darze Ojcu Świętemu podczas jego tegorocznej wizyty w Zamościu.

Artysta jest skromnym czlowiekiem, nigdy nie dbał o rozgłos i dlatego niewiele osób wie o jego niezwykłym talencie. W domach modlitwy podziwiane są jego rzeźby, ale autor pozostaje zwykle w cieniu swoich dzieł. Jak sam mówi - jego talent to dar, iskra boża, która ujawniła się, gdy był uczniem VI klasy szkoły podstawowej. Przez całe swoje dzieciństwo mieszkał w przepięknym zakątku przyrody, w Ignatówce pod Bilgorajem, wśród lasów. I tam się wszystko zaczęło.

- Pamiętam, że tamtego dnia nauczycielka na lekcji plastyki mówiła O drzeworytach. To mnie zaciekawilo. Po południu pasłem krowy i wtedy wziąłem ze sobą dłutko oraz kawałek lipolwej deski. Doglądając zwierząt, jednocześnie rysowałem na desce konia Z jeźdźcem, a potem, przy pomocy dłutka wyrzeźbilem drzeworyt. Nazajulrz pokazalem to nauczycielce, której moja praca się podobała. Od tamtej poty, gnany jakąś wewnętrzną potrzebą, ciqgle coś rzeźbiłem w drewnie i w korze - wspomina swoje pierwsze doświadczenia artystyczne Ryszard Sobaszek.

Wtedy jednak niewierzył w swoje sily na tyle, by podjąć naukę w szkole artystycznej i po podstawówce postanowil zostać... kierowcą. Potem, kiedy był uczniem Technikum Samochodowego w ZSME w Bilgoraju, jego rzeźby znalazły się na szkolnych wystawach. Do dziś pamięta zachwyt kolegów figurą dziewczyny na wietrze, z rękami wwzniesionyrni ku niebu. W szkole pozostawił po sobie rzeźbę głowy Mickiewicza. Po maturze zdawał do Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie.

- Niestety, nie przyjęlo mnie za pierwszym razem - wspomina - potem miałem szansę po raz drugi, już gdy byłem po wojsku, ale nie zdecydowałem się, bo wtedy już zalożyłem rodzinę i nie chciałem się rozstawać z bliskimi.

Sam doskonalił swoje urnicjętności, tworząc kolejne prace w drewnie lipowym, brzozowym, w dębie. Jego rzeźby podobały się i zwykle niedługo "zagrzewały miejsca" w domu autora. Np. lipową tancerkę, "jeszcze ciepłą", kuzynka zabrała do Stanów Zjednoczonych. Figurka przedstawiająca kilkuletniego, najmłodszego brata artysty, trafila do zbiorów Muzeum Etnograficznego w Poznaniu. Najpierw zdobiła Wystawę Ogólnopolską Robotniczych Twórców Kultury, zorganizowaną w dawnyrn Zakladzie Dziewiarskim "Mewa".

Symbole wiary wyczarowane dłutem
Już wtedy, na przełomie lat 70. i 80., Ryszard Sobaszek rzeźbił piękne, oryginalne krzyże i figury Jezusa Frasobliwego.
- Półtorametrowej wysokości krzyż z figurą Jezusa przed wielu laty zrobiłem dla kaplicy w mojej rodzinnej Ignatówce, gdzie przez 10 lat byłem ministrantem. Pamiętam, gdy do kaplicy któregoś dnia przyjechał ksiądz Markiewicz, ówczesny proboszcz parafii WNMP w Bilgoraju, któremu krzyż się spodobal i zamówił kilka takich. 3 są do dziś na plebanii w Bilgoraju, a jeden w kościele przy ul. Polnej - opowiada rzeźbiarz.

Od tamtej pory jego pracami zainteresowalo się wielu duchownych i zaczęli zamawiać rzeźby sakralne. Ksiądz Michał Budzyński np. zamówil krzyż dla kaplicy szpitalnej w Janowie. Duży krzyż procesyjny, wkonany przez Sobaszka, ksiądz Podstawka z Lublina w 1996 r. podarowal Polonii amerykańskiej, podczas wizyty w USA. Na zamówicnie ks. kanonika Wojtasiuka proboszcza parafii WNMP w Biłgoraju, artysta Wykonał okazały krzyż, który od wielu miesięcy odwiedza rodziny katolickie tej parafii. Na plebanii parafii WNMP jest przepiękna praca przedstawiająca Chrystusa Miłosiemego.

Natomiast figura św. Józefa zdobi Seminarium Duchowne w Lublinie. Rzemieślnicy z Biłgoraja zawieźli krzyż wykonany przez Sobaszka do klasztoru w Częstochowie. Jego prace są w wielu kościołach, m.in. w Gromadzie, w Bilgoraju, Tereszpolu, Bondyrzu, itd. Przed kilkoma laty artysta urnieścił figurę Chrystusa Frasobliwego w przydrożnej kapliczce w Bukowej, koło domu swoich dziadków.

-Poprzednio była tam stara ligura, którą ktoś ukradł, więc swoją rzeźbą wypełniłem to miejsce - mówi Sobaszek.

Figurka Matki Boskiej z Dzieciątkiem powędrowała aż za Odrę. Polska rodzina z Biłgoraja podarowala ją przyjaciołom w Niemczech. Niezwykle piękny drzeworyt zdobi siedzibę Zespołu Szkół Leśnych w Biłgoraju. Przedstawia on lot dzikich gęsi, symbolizujący zapowiedź różnych losów absolwentów tej szkoły. Artysta wykonal też rzeźby głów zwierząt leśnych, tarcze na trofea myśliwskie, a nawet piękne meble, rzeźbione sofy, które są w domu prywatnyrn w Bełchatowie,.a niezwykle oryginalny mebel posiada też pewna sędzina z Biłgoraja. Prace Ryszarda Sobaszka są teżw wielu innych miejscach, ale w jego domu przy ul. Modrzewiowej w Biłgo raju jest ich niewiele. Zwykle, gdy skończy jakąś rzeźbę, to już komuś się podoba i zostaje po niej dla artysty tylko ślad w albumie z fotografiami. Rzeźbi w chwilach wolnych od pracy zawodowej i obowiązkówrodzinnych. Pracuje w firmie "Model-Opakowania", wychowuje czwórkę dzieci i choć niewiele czasu pozostaje mu na pracę twórczą, to wciąż ma nowe pomysły.

Pielgrzymki dziękczynne za wenę twórczą
Artysta w osobliwy sposób dziękuje Bogu za natchnienie twórcze. Mianowicie od kilku lat jeździ rowe. rem do różnych sanktuariów, żeby pomodlić się, a także - jak mówi "Porozmawiać z Bogiem w czasie drogi".

-Moje pielgrzymki są z potrzeby serca, jak rzeźbienie - podkreśla.

W 1995 r. jeździł do domów modlitwy, do Leżajska, do Krasnobrodu. Potem, udał się samotnie rowerem do Częstochowy, żeby wziąć udział w uroczystościach 15 sierpnia.
- Jechałem w upale, po drodze odmawialern różaniec. Nocą spalern na ściernisku, tuż za Wisłą. Dojechałern do klasztoru po dwóch dniach wędrówki. Od tamtcj pory jeżdżę tam każdego roku. Ostatnio, z kilkoma kolegami dołączyliśmy do grupy Ze Stalowej Woli opowIada artysta.

Tegoroczna pielgrzymka była poprzedzon wytężoną pracą, nad figurką Chrystusa frasobllwego, którą władze powiatubiłgorajskiemu wręczyły w darze Ojcu Świętemu, podczas jego pobytu w Zamościu. Rzeźba przedstawia postać Chrystusa, a u jego stóp jest herb Biłgoraja.
 - To pokłon od ziemi biłgorajskiej wyjaśnia artysta swoje intencje twórcze.

Obecnie, figura Chrystusa Frasobliwego znajduje się w Kurii Biskupiej w Zamościu.
W pracowni Ryszarda Sobaszka powstaje kolejne dzieło, to postać Matki Bożej. Artysta wyczarował już w lipie figurę w szatach, z otartym gestem "na świat", już widoczne są zarysy aniolów po prawej stronie. Pozostaje dopracowanie szczcgółów.

- To będzie wotum wdzięczności za otrzymane łaski od Matki Bożej. Wymaga jeszcze wielu miesięcy pracy - mówi Ryszard Sobaszek.

Ta przepiękna,ogromna rzeźba, w przyszłym roku zostanie umieszczona przed kaplicą w Ignatówce, w rodzinnej wsi artysty. Przyznał, że jego marzeniem jest, żeby kiedyś w Ignatówce zbudowano kościól, dla którego wyrzeźbiłby cały ołtarz.

Halina Olszewska

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: