Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Prasa
Kronika Tygodnia 20.12.1999
Sztandar wydarty ziemi
Mijający wiek naznaczył Zamojszczyznę śladami walk, których tragiczne i zwycięskie symbole wciąż i są odnajdywane w tej ziemi. Grzegorz Skromak i Tomasz Bordzań z Muzeum Rzemiosł Ludowych w Biłgoraju od lat pasjonują się poszukiwaniem pamiątek, militariów z minionego czasu. Spośród swoich licznych znalezisk, za najważniejsze uważają sztandar 73 Pułku Piechoty z Katowic, który odkryli w miejscowości Zielone koło Tomaszowa Schowany tam był we wrześniu 1939 r., w czasie rozbrajania Armii Kraków, w związku z kapitulacją wojsk polskich na początku II wojny światowej. Żołnierze pocztu sztandarowego zakopali sztandar swojego pułku w ziemi, żeby ten symbol narodowy nie dostał się w .ręce wroga.

- Wiedzieliśmy o tym, że sztandar 73 Pułku Piechoty z Katowic znajduje się gdzieś na zamojskiej ziemi, bo Muzeum Wojska Polskiego już dawno "rozpętało "akcję poszukiwań. Interesowały się tym liczne muzea, m.in. Muzeum Śląskie w Katowicach. Postanowiliśmy zająć się tym pod egidą biłgorajskiego muzeum. Pomogły nam relacje świadków tamtego wydarzenia - wspomina Tomasz Bordzań.

Tym świadkiem okazał się plut. pchr. Edward Cebulski, żołnierz pocztu sztandarowego, który właśnie wraz z sierżantem Feliksem Niedbałą zakopywał sztandar w ziemi, w miejscowości Zielone pod Tomaszowem. W numerze 4 Wojskowego Przeglądu Historycznego z 1996 r. relacjonuje tamto wydarzenie z 20 września 1939 r.:

- Po zerwaniu dystynkcji i naszywek, ukryłem pod płaszczem opłat sztandaru oraz pistolet. Wraz 7. sierżantem Niedbałą szliśmy w kierunku wsi Zielone. Po drodze, sierżant zakopał drzewce wraz z grotem. Miejsce do ukrycia sztandaru upatrzyliśmy na wzgórzu, znajdującym się na skraju wsi, w pobliżu szkoły zamienionej na szpital polowy. Starając się nic zwracać na siebie uwagi kręcących się w pobliżu Niemców, na upatrzonym wzgórzu zaczęliśmy kopać dół. Najpierw zerwaliśmy darń, a potem miękką ziemię zmieszaną z drobnymi kamykami garść po garści odkładaliśmy ostrożnie na bok. Czynności te wykonywaliśmy w pozycji siedząco-leżącej. Po wykopaniu dołu głębokości ok. 60-80 cm płat sztandaru zawinęliśmy w ceratowy pokrowiec, a następnie wspólnie włożyliśmy do wykopanego dołu. Na wierzchu ułożyliśmy swoje pistolety. Szybko przykryliśmy dół ziemią, zamaskowaliśmy trawą i liśćmi. Niestety, nie zaznaczyliśmy dokładnie miejsca ukrycia. Ze łzami w oczach chowaliśmy pułkowy skarb. Przysięgi dotrzymaliśmy - żołnierski honor był ocalony - wspomina Edward Cebulski.

Tomasz Bordzań i Grzegorz Skromak ponad 3 lata poszukiwali sztandaru. Przekopali szmat ziemi w lasach k. Zielonego. Cierpliwie eliminowali kolejne obszary tamtego terenu. Przy okazji, natrafiali na różne ciekawe militaria, pamiątki z wojennych lat. Niestety, sztandaru nigdzie nie było. Wczesną wiosną, 5 kwietnia 1993 r., znowu obaj wybrali się na poszukiwania. Na przemian posługiwali się czujnikiem do wykrywania metalu oraz saperką. Na wzgórzu za szkołą, w Zielonym, najpierw natrafił i na łuski karabinowe i na fragment latarki. - Kopaliśmy da/ej - wspomina Tomasz Bordzań. - W pewnym momencie Grzesiek zlokalizował wykrywaczem jakiś metal, coś zadzwoniło. W tym miejscu zacząłem kopać. Najpierw natrafiliśmy na pistolet vis, który potem okazał się własnością plut pchr. Edwarda Cebulskiego. Potem odkopaliśmy pistolet frommer i kaburę po pistolecie. W czasie dalszego kopania coś w dołku błysnę lo. Przyjrzeliśmy się. To były srebrne nitki haftu sztandaru. Dalej kopaliśmy bardzo ostrożnie, żeby nic nie uszkodzić. Po l, 5godziny ukazał się nam w ziemi cały sztandar, przerośnięty korzeniami, przysypany kamieniami. Naszej radości nie da się opisać,, kiedy już byliśmy pewni, że to sztandar 73 Pułku Piechoty z Katowic, poszukiwany od dawna przez wielu takich zapaleńców jak my -powiedział "KT" Tomasz Bordzań.

Ostrożnie zabrali swój skarb, żeby go nie uszkodzić i przywieźli do Muzeum Rzemiosł Ludowych w Biłgoraju.

- To było wielkie wydarzenie, wielkie święto dla naszej placówki - wspomina Jerzy Waszkiewicz, kierownik biłgorajskiego muzeum.

Natychmiast o tym odkryciu zostały powiadomione inne placówki muzealne. Potem, sztandar powędrował do Muzeum Wojska Polskiego celem konserwacji. " Złote ręce " Zofii Wlazik z Warszawy, konserwatora tkanin zabytkowych, przywróciły sztandarowi jego świetność.

Swój sztandar z dumą oglądali pozostali przy życiu żołnierze 73 Pułku Piechoty z Katowic i inni kombatanci.

9 października 1994 r. w Katowicach, w obecności ppor. Edwarda Cebulskiego i ppłk. dypl. Zbigniewa Bachurzewskiego (sekretarza Kapituły Orderu Wojennego Virtuti Mililari) - sztandar został odznaczony Krzyżem Virtuti Militari. W uroczystości uczestniczył też jeden z jego znalazców: Grzegorz Skromak z Biłgoraja, który do dziś to wydarzenie wspomina ze wzruszeniem. Potem, sztandar wraz z emblematem Krzyża Virtuti Militari i wstęgami orderowymi, powrócił do Muzeum Rzemiosł Ludowych w Biłgoraju. Natomiast w Muzeum Śląskim w Katowicach znajduje się kopia sztandaru.

- Do pełnego kompletu sztandaru 73 Pułku Piechoty z Katowic brakuje jeszcze główki i gdzieś zostały ukryte drzewce. Może kiedyś los będzie nam sprzyjał i ziemia zamojska nam je odsłoni -mówią Grzegorz i Tomasz.

Poszukują też sztandaru 75 Pułku Piechoty i sztandaru 4 Pułku Strzelców Podhalańskich, które prawdopodobnie zostały ukryte gdzieś między Biłgorajem a Tomaszowem.

Halina Olszewska

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: