Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Prasa
Dziennik Wschodni 02.02.2000
Kuracja odchudzająca
Biłgorajski ZOZ pod nowymi rządami

Kiedy w połowie grudnia ub.r. Roman Dziura, ówczesny burmistrz Józefowa, obejmował stanowisko dyrektora SP ZOZ w Biłgoraju, zadłużenie tamtejszej służby zdrowia sięgnęło 2 mln zł. Jak dotąd sytuacja niewiele się zmieniła, ale nowy dyrektor z optymizmem patrzy w przyszłość, jest bowiem przekonany, że nie ma sytuacji bez wyjścia.

Zdaniem dyrektora Dziury pierwszym krokiem do wyjęcia z kłopotów powinny stać się zmiany w zasadach funkcjonowania podstawowej opieki zdrowotnej. Sposobem na uleczenie przychodni i ośrodków zdrowia może być przejęcie ich przez samorządy i przekształcenie w samodzielne publiczne zespoły opieki zdrowotnej.

- Na takim rozwiązaniu skorzystają nie tylko pacjenci, ale także lekarze, którzy po prostu staną przed szansą zarobienia większych pieniędzy - zapewnia R. Dziura.
Bardziej skomplikowana sytuacja w opiece specjalistycznej i lecznictwie zamkniętym wymaga drastyczniej szych rozwiązań.

- Jeśli kasa chorych ogłasza konkurs na świadczenie usług medycznych, to oczywiste, że zawsze większe szansę na wygraną mają ci, którzy ponoszą mniejsze koszty - mówi dyrektor Dziura. - Czeka nas zatem dokonanie racjonalizacji wydatków, bez jednoczesnego ograniczenia dostępności do świadczeń zdrowotnych dla pacjentów, a także zracjonalizowanie zatrudnienia. Ta ostatnia konieczność jest oczywiście przykra, ale w obecnej sytuacji niemożliwa do ominięcia -
Dyrektor nie ukrywa, że w pierwszej kolejności z pracą w bilgorajskim szpitalu będą musieli się pożegnać ci, którzy nabyli już prawa emerytalne, prawa do zasiłków i świadczeń przedemerytalnych, osoby posiadające renty i pracownicy obsługi.

- Nie będzie jednak tak, że zwolnimy ludzi i na tym nasze działanie się zakończy. Zapewniam, że poczynimy starania o uzyskanie pisemnego potwierdzenia, że część ewentualnie zwolnionych pielęgniarek otrzyma propozycje innej pracy, chociażby w tworzonym Domu Kombatanta - obiecuje nowy dyrektor. - Trzecią grupę zwalnianych stanowić będą pracownicy obsługi technicznej i gospodarczej szpitala. Sytuacja jest na tyle trudna, że po prostu nie stać nas na utrzymywanie zatrudnienia na dotychczasowym poziomie.

I wreszcie ostatnim zadaniem, jakie stawia przed sobą nowy dyrektor, jest jak najszybsze doprowadzenie do oddłużenia ZOZ.

- Wystąpiłem do Rady Powiatu Biłgorajskiego z prośbą o wygospodarowanie w tegorocznym budżecie środków na pokrycie naszych zobowiązań. Pieniądze na ten cel można pozyskać poprzez zbycie majątku należącego do ZOZ. Mam tu na myśli nie wykorzystany dotąd budynek magazynowo-techniczny oraz blok mieszkalny w Tarnogrodzie. Jego mieszkańcom zaproponujemy wykupienie mieszkań na własność - tłumaczy dyrektor. - Jeśli radni nie przyjmą takiego rozwiązania, nie pozostanie nic innego jak postawienie istniejącego zakładu w stan upadłości i budowanie na jego bazie nowego. W każdym przypadku ciągłość usług medycznych na pewno zostanie zachowana.

Anna Szewc

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: