Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Prasa
Dziennik Wschodni 23.03.2000
Ukraina idzie polską drogą
Rozmowa z Ireną Gadaj, prezesem Biłgorajskiej Agencji Rozwoju Regionalnego

Jaka jest dziś Ukraina? - Moje wrażenia ze zrozumiałych względów są fragmentaryczne. Sprowadzają się do obserwacji poczynionych w drodze ze spotkania na spotkanie i wieczornych rozmów "od serca". A ponadto byłam tylko w Kijowie i 300-tysięcznym, przypominającym Lublin, Czernichowie.

Dzisiejsza Ukraina, to - w największym uproszczeniu - Polska sprzed 10 lat. Kreszczatik, czyli główna ulica Kijowa, w sobotni wieczór, to miejsce w którym spotkać można piękne panie i pięknych panów, ubranych według najnowszych trendów mody, w dobrych samocho-dach. Natomiast w inne dni tygodnia wielu tu biednie wyglądających ludzi, są żebracy. Zaopatrzenie sklepów jest nawet niezłe, ceny porównywalne z naszymi, natomiast zarobki są wielokrotnie niższe. Regulacje prawne niemal jeszcze z poprzedniej epoki...

Jak będzie wyglądała nasza pomoc?
Na Ukrainie powstał program PAUCI, którego jednym z celów, mówiąc najprościej, jest przekazywanie polskich doświadczeń przy zaangażowaniu amerykańskich funduszy.

W czym jesteśmy na tyle dobrzy, aby móc doradzać i uczyć Ukraińców?
Polska jest postrzegana jako lider przemian gospodarczych i społecznych w Europie Środkowej. Od naszych gospodarzy, a byli nimi przedstawiciele rządu i instytucji samorządowych, usłyszeliśmy więc, że zainteresowani są wszystkim. Szczególnie jednak gospodarką, w tym polskimi doświadczeniami w zakresie tworzenia i funkcjonowania małych i średnich przedsiębiorstw. Zaoferowaliśmy pomoc w szkoleniu odpowiedzialnych za gospodarkę i finanse przedstawicieli władzy, a także kandydatów na biznesmenów.

Zrozumiałe zainteresowanie wzbudziła wiadomość, że polsko-amerykański Fundusz MIKRO, przeznaczony do wspierania małych przedsiębiorstw, wycofuje się już z "bogatej" Polski i może zaistnieć na Ukrainie.

Wypytywano nas jak wspierać powstawanie sektora prywatnego, a także jak stworzyć taką, jak na przykład biłgorajska, Agencję Rozwoju Regionalnego i jak do finansowego uczestnictwa w niej przekonać władze, przedsiębiorców i "zwykłych" obywateli.

Czy można już mówić o konkretach?
- W pewnym sensie - tak. Wspomniana ukraińska Fundacja PAUCI dysponuje kwotą 1,4 mln dolarów rocznie, która przeznaczona zostanie na wsparcie 20-30 przedsięwzięć, w dużej części polsko-ukraińskich. Władze Czernichowa zainteresowane są utworzeniem czegoś na wzór Fundacji Funduszu Lokalnego Ziemi Biłgorajskiej, który - z dobrym skutkiem - łagodzi nasze najbardziej bolesne problemy społeczne, wynikające m.In. z bezrobocia, ubóstwa. Program ten przedstawiony zostanie w PAUCI.

Mam przy tym tę satysfakcję, że jeszcze niedawno sami doświadczaliśmy pomocy z różnych krajów, a dziś, niejako spłacając zobowiązania, podobnej pomocy możemy udzielać innym, potrzebującym jej.

Rozmawiał Zbigniew Miazga

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: