Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Prasa
Kronika Tygodnia 11.01.2000
Z urzędu do szpitala
Od 15 grudnia Samodzielny Publiczny Zespół Opieki Zdrowotnej w Biłgoraju ma nowego dyrektora. Zarząd Powiatu Biłgorajskiego powołał na to stanowisko 39-letniego Romana Dziurę, dotychczasowego burmistrza miasta i gminy Józefów. Ma on za sobą 16-letni okres pracy w administracji, w tym przez ostatnie 10 lat pełnił funkcję burmistrza. Posiada wykształcenie średnie techniczne i przed trzema laty ukończył 2-letnie Studium Prawno-Samorządowe przy Państwowej Akademii Nauk w Warszawie. Jak powiedział "KT", już w 1997 r. miał propozycję, żeby objąć stanowisko dyrektora jednego z ZOZ w byłym województwie zamojskim, ale wtedy nie podjął się tej roli. Tym razem, argumenty ze strony Zarządu Powiatu przekonały go, że warto zająć się wyprowadzeniem biłgorajskiej służby zdrowia z trudnej sytuacji.

- Zaczynam moją pracę w ZOZ od dokładnej analizy stanu faktycznego. Okazuje się, że zakładw 1998 r. byt niewystarczająco przygotowany do nowych reguf gospodarki rynkowej, do wdrażania reformy. Brak było ze strony kierownictwa ryzyka, żeby poczynić niezbędne zakupy sprzętu medycznego, wyposażenia, zanim ZOZ statsię formalnie jednostką samodzielną. Wtedy, wszystkie zobowiązania pokry\vał budżet państwa. Niestety, stało się to niemożliwe po 8 grudnia 1998 r., od kiedy Biłgorajski Zakład Opieki Zdrowotnej został zarejestrowany jako jednostka samodzielna. Niezbędne zakupy zostały dokonane, niestety dopiero po 15 grudnia 1998 r. i już na samym starcie na koniec 1998 r. powstalo z tego tytułu zadłużenie w kwocie 1103 tyś. zf. Dodatkowe zobowiązania nastąpiły w ciągu 1999 r. Nie są jeszcze dokładnie policzone, ale szacunkowo jest ich ok. 2 mln zł. Musimy się z tym uporać, wspólnie z samorządem powiatowym, żeby go pokryć. Innej rady nie ma - powiedział "KT" dyrektor Roman Dziura.

Jak podkreślił - zamierza renegocjować z kasami chorych, żeby "obronić" kontrakty na lepszych warunkach. Obawia się, że dotychczas oferta biłgorajskiego ZOZ była za niska i teraz dodatkowo jeszcze kasy chorych próbują trochę z tego urwać. Od stycznia 2000 r. dyrektor planuje podkontrakty dla stomatologów, ortodontów, protetyków z całego powiatu. Potem, po dokładnej analizie podstawowej opieki zdrowotnej w gminach, będzie rozważana propozycja w sprawie podkontraktów lekarzy w terenie. Samorządy prawdopodobnie dostaną propozycję utworzenia samodzielnych publicznych ZOZ przez rady gminne.

- Oszczędności będziemy szukać w dziatalnosciacb obsługujących ZOZ jak np. w pralni, żywieniówce, kotłowni, itd. Dopiero później będziemy myśleć o dalszej racjonalizacji zatrudnienia.

Do połowy lutego, po dogłębnej analizie stanu faktycznego zamierzam przedstawić konkretny program dalszego działania. Na uwadze mam również dobrą jakość świadczonych usług. Może zaproponuję podkontrakty na poszczególnych oddziałach szpitalnych. To będzie możliwe po uporaniu się z zaległymi zobowiązaniami. Cala załoga musi mieć świadomość, że odpowiedzialnie powinna włączyć się w ten proces reformowania swojego zakładu - uważa dyrektor Dziura. Zapewnił również, że będzie kontynuowana rozbudowa bazy szpitalnej, co rozpoczęta poprzednia dyrekcja i dzięki temu inwestycja ta ma zabezpieczone środki finansowe w budżecie centralnym.

- Zdaję sobie sprawę, że pracownicy ZOZ zarabiają bardzo słabo i w ostatnim roku nie było podwyżek, np. dla pielęgniarek. Jest tu dobra kadra i liczę na właściwe relacje współpracy, żeby wspólnie wyprowadzić SPZOZ w Biłgoraju na prostą. Największym problemem jest brak pieniędzy i już na początku roku będą np. z wypłatą tzw. trzynastki.

Konieczne będzie sprzedanie części zbędnego majątku ZOZ, m.in. mieszkań w Tarnogrodzie, niepotrzebnych budynków, co w części pokryje spore zadłużenie -powiedział "KT" dyrektor Dziura.

Halina Olszewska

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: