Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Prasa
Kronika Tygodnia 25.01.2000
Podwójne oskarżenie
Prokuratura Rejonowa w Biłgoraju skierowata dwa akty oskarżenia do sądu przeciwko Marcie E. i Elżbiecie A. Jeden dotyczy wyłudzenia blisko 15 tyś. zt kredytu, na szkodę jednego z banków w Lublinie, a drugi ma związek z wypadkiem drogowym w Soli, w wyniku którego straciło życie 8-letnie dziecko.

Według ustaleń prokuratury Marta E. prowadziła własną firmę w Biłgoraju, w ramach której m.in. sprzedawała materiały budowlane. W maju 1998 r. zawarta umowę o świadczenie usług pośrednictwa z jedną ze spółek i na tej podstawie była upoważniona do sprzedaży ratalnej. Kredyty ratalne na ten cel udzielane jej były przez Pierwszy Komercyjny Bank w Lublinie Oddział w Białej Podlaskiej.

Kiedy firma zaczęta podupadać Marta E., wraz z koleżanką Elżbietą A., w czerwcu 1998 r. trzykrotnie wyłudziła pokaźne kwoty kredytu z banku w Białej Podlaskiej, posługując się fikcyjnymi umowami o kredyt, wraz ze sfałszowanymi załącznikami. W sumie, fałszując dokumenty wyłudziły blisko 15 tyś. zł.

Marta E. za przysługę koleżeńską płaciła wynagrodzenie współoskarżonej koleżance, Elżbiecie A. Postępowanie przygotowawcze wykazało, że wyłudzone pieniądze zostały wykorzystane na potrzeby firmy Marty E. i na inne wydatki oskarżonych.

Śmiertelna przejażdżka
Drugi akt oskarżenia prokuratury również stawia zarzuty Elżbiecie A., Marcie E. i jeszcze trzem innym osobom, w związku z tragicznym wypadkiem, jaki się zdarzył w Soli latem ubiegłego roku.
Elżbieta A. została oskarżona o to, że "6 sierpnia 1999 r. po 20.00 w Soli, kierując samochodem Mercedes 190 (stanowiącym własność. Marty E. i jej męża Benedykta E.) umyślnie naruszyła zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Nienależycie obserwowała jezdnię i poruszają się z prędkością niedozwoloną na terenie zabudowanym, nie stosując się jednocześnie do znaku drogowego ograniczenia prędkości, wskutek czego najechała od tylu na jadących rowerem małoletnich: Mateusza Sz. i Stanisława W., a następnie zbiegła z miejsca zdarzenia, nie udzielając pomocy pokrzywdzonym".

8-letni Mateusz Sz. doznał poważnych obrażeń ciała i zmarł następnego dnia po wypadku. Jego 14-letni kolega. Stanisław W. miał złamaną goleń prawą, wstrząśnienie mózgu i inne obrażenia. Przez dłuższy czas był poddany leczeniu.

Postępowanie przygotowawcze wykazało, że tamtego dnia Elżbieta A. pożyczyła mercedesa od koleżanki, Marty E. i pojechała do Sandomierza, a następnie do Stalowej Woli. Umówiła się z Martą, że spotkają się wieczorem w barze "Na rozdrożu" na. skraju Soli. I rzeczywiście, tam Marta przyjechała ze znajomym Piotrem S. jego samochodem Volkswagenem Golfem. Wszyscy troje spędzili kilka godzin w barze, po czym ok, 20.00 postanowili wracać do Biłgoraja. Obie panie wsiadły razem do mercedesa, a za nimi jechał swoim autem Piotr S. Za kierownicą mercedesa była Elżbieta A. Jak zauważyli świadkowie Mercedes jechał szybko, mimo że znak drogowy nakazywał ograniczenie prędkości do 40 km na godz. W pewnym momencie Elżbieta, wyjeżdżając z zakrętu, z całym rozpędem najechała na dzieci jadące rowerem tą samą stroną jezdni. Wskutek uderzenia auta, Mateusz Sz. został wyrzucony na szybę mercedesa, a następnie do rowu, a Stanisław W. upadł na jezdnię. Po zdarzeniu mercedes odjechał.

Elżbieta A. i właścicielka mercedesa Marta E., uciekając z miejsca wypadku pojechały do lasu, wpobliżu Dereźni Solskiej. Oskarżona Elżbieta A. twierdzi, że kazała jej tak postąpić Marta E. Następnie Marta E. wezwała telefonicznie kolegę, Piotra S. (który już dojechał do Biłgoraja). Prosiła, żeby przyjechał po nie do lasu, gdzie zostawiły mercedesa z potłuczoną przednią szybą.

Powiadomieni o wypadku funkcjonariusze z KPP w Biłgoraju prowadzili poszukiwania sprawców zdarzenia. Mercedes odnalazł się po kilku dniach aż w miejscowości Bystre nad Sanem, ukryty w zaroślach, zamaskowany sianem, gałęziami, pozbawiony tablic rejestracyjnych. Trafił tam holowany nocą przez Tadeusza Z.. jadącego własnym fordem.

Całą wyprawę pilotował Piotr S., jadąc swoim Volkswagenem na przedzie. Andrzej A. - mąż Elżbiety - na miejscu odkręcił tablice rejestracyjne mercedesa i wyrzucił je. Następnie, obaj z Piotrem S. zamaskowali auto, nakrywając gałęziami, sianem, trawą i zostawili je w krzakach nad rzeką. Znalazła je niebawem tamtejsza policja.

8 sierpnia, w wyniku intensywnych czynności dochodzeniowo-śledczych, funkcjonariusze KPP w Biłgoraju zatrzymali osoby mające związek z tragicznym wypadkiem z Soli i zacieraniem śladów przestępstwa. Cała piątka; Elżbieta A., jej mąż Andrzej A., koleżanka i właścicielka samochodu mercedes - Marta E. znajomi: Piotr S. i Tadeusz Z., została objęta aktem oskarżenia.

Halina Olszewska

PS. Personalia zostały zmienione

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: