Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Prasa
Tygodnik Zamojski 05.01.2000
Muzeum osobliwości
Wyrok jest, pieniędzy nadal nie ma

Iście "salomonowy" wyrok wydał 30 grudnia 1999 r. Sąd Pracy w Biłgoraju. Postanowił, że miejscowe Muzeum Rzemiosł Ludowych wypłaci swoim pracownikom zaległe wynagrodzenia, chociaż to nie ono ich zatrudniało, nie miało osobowości prawnej, a nawet konta w banku.

Pracownicy biłgorajskiego muzeum nie otrzymali jeszcze poborów za IV kwartał ub. r., a suma zaległości finansowych tej placówki razem z nie uiszczonymi rachunkami przekracza 60 tyś. zł.
Kłopoty pracowników muzeum w Biłgoraju rozpoczęły się latem ubiegłego roku, gdy dotychczasowy pracodawca - Muzeum Okręgowe w Zamościu przestało istnieć. W jego miejsce powołano Muzeum Zamojskie, a w powiatach hrubieszowskim i tomaszowskim, na bazie byłych oddziałów "okręgówki", powstały muzea regionalne. Od 1 października placówki te przeszły na "garnuszek" powiatów. Tylko samorząd biłgorajski postanowił przejąć miejscową placówkę muzealną dopiero od 1 stycznia 2000 r. Na nic zdały się protesty 11 pozostawionych "na lodzie" pracowników. Nie miał kto wypłacać im wynagrodzeń. W tej sytuacji sprawa trafiła do sądu.

Pracownicy muzeum pozwali o zasądzenie zaległych poborów cztery instytucje: Starostwo Biłgorajskie, Prezydenta Miasta Zamościa, Muzeum Zamojskie i Muzeum Rzemiosł Ludowych w Biłgoraju. Wyrok zapadł 30 grudnia 1999 r.

- Zgodnie i wolą sqdu, ja, jako kierownik placówki, mam wypłacić pobory pracownikom, Z którymi nigdy nie podpisywałem umów o pracę. Nasze muzeum nie miało w ubiegłym roku osobowości prawnej, własnego konta w banku, a nawet numeru identyfikacji podatkowej. Na mocy tego wyroku uznany zostałem za pracodawcę. Mam takie pokryć zaległe rachunki muzeum za prąd, telefon, monitoring placówki itd., a nie mam na ten cel ani złotówki - mówi zbulwersowany Jerzy Waszkiewicz, kierownik biłgorajskiego muzeum.

Wyrok Sądu Pracy w Biłgoraju nie jest prawomocny. Kierownik Waszkiewicz będzie się od niego odwoływał.

Nowy pracodawca - biigorajskie starostwo nie rozpieszcza niechcianego dziecka. Muzeum w Biłgoraju otrzymało na ten rok głodowy budżet, w wysokości 170 tyś. zł. Zdaniem Jerzego Waszkiewicza, nie zaspokoi on nawet funduszu płac. Tymczasem muzea w Hrubieszowie i Tomaszowie Lub. dostały od swoich samorządów po 300 tyś. zł.

K. Czubara

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: