Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Prasa
Tygodnik Zamojski 09.08.2000
Wymyślili wyrok
Dwóch 20-latków z Biłgoraja szukało sposobu na zarobek

Dwaj szkolni koledzy, którzy spotkali się przypadkowo na ulicy w Biłgoraju, żalili się sobie, iż od czasu skończenia szkoły są bez pracy i nadal utrzymują ich rodzice.

W trakcie rozmowy dwudziestoletni Jarosław W. wymyślił, jak zarobić choć trochę pieniędzy. Otóż zaproponował on rówieśnikowi, że kupią na raty jakieś meble, a potem je sami sprzedadzą. Zakupu mieli dokonać w czwartek, ponieważ to dzień targowy w Biłgoraju. Spotkali się ponownie umówionego dnia. Jarosław W. poprosił kolegę o dowód osobisty, po czym wyciągnął druczek z pieczątką lubelskiej firmy. Wpisał tam dane, które miały świadczyć, iż kolega w tej firmie jest zatrudniony i pobiera wynagrodzenie.

Na miejscowym targu obejrzeli meble, postanowili kupić meblościankę. Sprzedawca zgodził się sprzedać mebel na raty i nawet zawiózł go do garażu Jarosława W. Przy garażu sporządzono umowę kredytową. Sprzedawca próbował sprawdzić wiarygodność zaświadczenia o zatrudnieniu, które przedstawili młodzieńcy, lecz nie mógł się dodzwonić do firmy w Lublinie. Mimo tego, sfinalizował transakcję. Otrzymał od młodzieńców 250 złotych. Miała to być pierwsza rata za zakupioną meblościankę (kosztowała ona 1.450 złotych).

Jarosław W. obiecał koledze 150 złotych za przysługę. Kolega, jak twierdzi, otrzymał 120 złotych, w kilku ratach. Do tego, po miesiącu, odebrał przesyłkę, w której była książeczka spłaty pozostałych rat.

Za posługiwanie się fałszywym zaświadczeniem o zatrudnieniu i zarobkach oraz wyłudzenie kredytu obu dwudziestolatkom grozi do 5 lat pozbawienia wolności:

MP

PS Personalia zostały zmienione

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: